Lancia

Lancia Flaminia

przez , 03.maj.2013, w Lancia

Via Flaminia- nazwa drogi z Rzymu na północny wschód do Rimini i Ancony, za czasów Cesarstwa Rzymskiego jedna z najważniejszych w kraju, prowadzących nad Adriatyk.  Dziś właściwie niewiele z niej zostało, a żeby dostać się ze stolicy do tych dwóch miast, samo google z Rzymu prowadzi nas przez L’Auqille i Teramo na wschodni brzeg Włoch, podczas gdy via Flamina biegła przez Terni, Trevi, Cagli, Calcinelli, aż do Fano gdzie jest rozwidlenie na południe w kierunku Ankony i na północ do Rimini. Wzdłuż tej trasy ulice w każdej mijanej miejscowości nazwane są „via Flaminia”, zaczynając od samego Rzymu, a na obu miastach docelowych kończąc. Tyle z historii, pora przejść do jednej z najbardziej zjawiskowych Lancii jakie powstały- mianowicie modelu Flaminia.

Produkcję Aurelii zakończono w 1957 roku(wpis tutaj), jest to auto klasy GT z V6ką pod maską i układem transaxle. Następca o którym jest wpis- Flaminia, właściwie odziedziczyła od poprzednika ten zamysł konstrukcyjny, przy czym z przodu zamiast kolumn przesuwnych zastosowano zawieszenie wielowahaczowe, a po kilku miesiącach od rozpoczęcia produkcji bębny na tylnej osi zastąpiono tarczami. Silnik właściwie jest ten sam, widlasta szóstka o rozstawie cylindrów pod kątem 60 stopni z żeliwnymi pływającymi tulejami i rozrządem OHV, występował w dwóch pojemnościach-2458 ccm(2.5) oraz 2775ccm(2.8).

Odmian nadwoziowych były 3- zacznijmy od Berliny- te o to 3 bryłowe nadwozie dzieła Pininfariny tylko z przodu wyglądało można by zarzucić- przeciętnie- wielki grill, jaki wtedy był modny i okrągłe reflektory, zaś linia boczna klasyczna, kojarząca się niektórym z popularniejszym, lub bardziej znanym Rolls Royce’m. Skrzydlate błotniki tylne jedynie wieńczą dzieło jakim jest ta karoseria. Od razu też możemy zauważyć iż dach i maska tylna mają inne malowanie niż reszta nadwozia- co powtórzone było w niektórych topowych odmianach Thesisa (wpis tutaj). Sam tył zwraca uwagę na siebie ciekawą linią zderzaka, który nie jest prostą chromowaną poprzeczką, a dodatkowo zagięty jest w kierunku świateł naznaczając ich linię, przez co zwolenników … k#@$% mać praktyczności w takich autach może cieszyć nisko prowadzona linia bagażnika.  Pod maskami można spotkać głownie trzy odmiany silników- 2×2.5 litra- jeden 102 konny, a drugi 110cio z jednym gaźnikiem oraz bardzo krótka seria z 2.8 litrowym V6 o mocy 130 KM. Jednak czy moc jest tu najważniejsza? W żadnym wypadku- ten samochód to limuzyna do tego komfortowo wyposażona- tutaj agregat ma umożliwiać sprawne odpychanie się, a nie wyczynowe osiągi. Na ich bazie też powstała wersja Prezidenziale o rozstawie osi wynoszącej 335cm, która to woziła królową Elżbietę II po ulicach Rzymu.

Flaminia Coupe (również Pininfarina) w sumie różniła się rzecz jasna ilością drzwi, przez co była nieco krótsza i zgrabniejsza gdyby ją postawić przy Berlinie. Oczywiście wzmocniono silniki, bo gdzież by bardziej rasowo wyglądający pojazd miałby mieć taką samą moc jak sedany? No….co prawda wtedy się tym przejmowano, a dziś to dziś, nie zagłębiajmy się w to, w każdym bądź razie Coupe wyposażano w silniki 2.5 litra o mocy 120 KM i 2.8 o 136 KM.

Flaminia GT i Cabrio to już dzieło Carozzeria Touring- 4 okrągłe reflektory wpisane w charakterystyczną część błotnika która jakby naznaczała daszek nad nimi, a w tylnej części tak jakby trapezowate reflektory. GTL była nieco wydłużona, a z tyłu posiadała…protezę dwóch następnych miejsc- takie o to nawiązanie do aut Gran Turismo 2+2, choć ja bym uznał, że jest to wóz do transportowania dwóch inwalidów którzy utracili obie nogi. Co nie zmienia jednak faktu, że jest to dalej ta efektownie wyglądająca Lancia z V6 pod maską, które też występowało w wersji otwartej.

Kabriolety również miały wstawioną chgw po co kanapę z tyłu, przy czym tutaj mogliśmy się rozkoszować dźwiękiem 6 baniaków bez żadnych barier szklano-blaszanych w świetle słońca trzymając w dłoniach drewnianą trójramienną kierownicę, zerkając w dwa wielkie cyferbalty prędkościomierza (który w sobie miał jeszcze wskaźniki paliwomierza, ciśnienia i temperatury oleju oraz temperatury cieczy chłodzącej) i obrotomierza. Chromowane wstawki i skórzana tapicerka jedynie doprawiają te klasyczne wnętrze. Naprawdę brakuje tylko przejazdu wzdłuż Adiratyku w kierunku Ankony lub Rimini po Via Flaminia czująć morską bryzę, aby naprawdę zrozumieć o co chodzi we Włoskich kabrioletach. Pod maskami znajdowały się silniki 2.5 litra o mocy 140 KM na trzech gaźnikach oraz 2.8 na trójgardzielowym o mocy 150 KM.

 

Pora przejść do następnej odmiany, tym razem dzieła Zagato. Nie  przypnę się do tego stylisty teraz bo ciekawie wkomponowane okrągłe reflektory udały mu się, do tego niebanalna linia boczna i co najważniejsze-okrągłe reflektory z tyłu napawały ten pojazd charakterem, który powodował, że akurat przyprawą były tylko silniki o mocy 140 i 150KM, kolejno 2.5 i 2.8 litra. Super Sport Zagato właściwie wyglądało tak samo, ale pod maskę zawędrował silnik 2.8 o mocy 152 KM z trzema gaźnikami, który to był najmocniejszym jaki w ogóle pojawił się we wszystkich Flaminiach…. Muszę przyznać, że ta odmiana nadwozia podoba mi się najbardziej.

Czy SuperSport oznacza, że na torze będziemy osiągać lepsze czasy niż Shelby Cobra lub Jaguary E Type? Niekoniecznie- nie można zapominać, że to są auta Gran Turismo- czyli głównie do lansu, z niemałą mocą, ale tak zestrojone aby po 400km po dotarciu do celu mieć siłę na kawę, piwo, wino lub suty posiłek w restauracji. To zupełnie inna klasa podróżowania niż studenckie sardynkowate przemieszczanie się w 5 osób w VW Lupo z Rzeszowa do Świnoujścia.Tutaj mamy do czynienia z autem gdzie jedziemy do centrum miasta na kawę wpatrując się w linię nadprzeciętnie wyglądającego auta tudzież podróż na jeden dzień aby przywitać się…w naszym przypadku z Bałtykiem i wrócić do domu z uśmiechem na ustach.

 

Produkcja Flaminii zakończona została już krótko po przejęciu Lancii przez Fiata w 1970 roku, zaraz po niej wprowadzono znacznie mniej udaną Gammę (wpis tutaj).

Nie będę się znęcał nad Gammą, która misternie rozwaliła opinię o samej marce, która dziś słynie z tego, że w Kanadzie na Chryslery 300C przyklejają jej znaczki za co jeden z rządzących FIATem powinien być potraktowany jak faszystowski dyktator Włoch na granicy Szwajcarsko-Włoskiej, choć w latach 70-80 bardziej tutaj postawiono na sport, za co chwała marce z Turyńskiego Mirafiori, ale dziś… cóż…. Nie kopmy leżącego. Gańmy natomiast tych, którzy zniszczyli cały dorobek tej marki, stawiając też pytanie, dlaczego niby Fiat miałby nie zamknąć, albo sprzedać Alfy Romeo, skoro tak potraktował Lancię?

 

 

 

4 komentarze więcej...

Lancia Fulvia

przez , 20.kwi.2013, w Lancia

 1963- rok, w którym powstały takie filmy jak „Ptaki” Hitchcock’a, czy „Różowa Pantera” z Peterem Sellersem to również czas premiery Lancii Fulvia(Tipo 818). Model ten właściwie jest jednym z ostatnich projektowanych przez niezależną Lancię, w 1969 po jej aktywa i pasywa zgłosił się FIAT.

 

Fulvia wiele przejęła od większej Flavii- te same przeniesienie napędu, te same zawieszenie i ten sam silnik. Ten tutaj zasługuje na dużo szerszy opis- to nie jest jakaś tam zwykła rzędowa czwórka, ani jakaś tam zwykła „V”ka- aluminiowa głowica osadzona na żeliwnym bloku jest pochylona względem podłoża pod kątem 45 stopni, jakby tego było mało rozstaw (tak rozstaw) cylindrów wynosi tutaj 13 stopni.

Tak Panowie i Panie- Lancia zaczęła się bawić w tzw. Układy VR długo przed Volkswagenem, bo właściwie jeszcze przed wojną co wspominałem w opisie Aprilii(tutaj), a i ten przywołany model nie był pierwszym z takim układem tłoków. Te V4 z dwoma wałkami rozrządu w głowicy przy pojemności 1.1 osiągało 59 KM, po podniesieniu stopnia kompresji było już tych koni 71 i to przy 6000 obr/min(oba siedziały pod maskami trójbryłowych Berlin). Oczywiście konstrukcja ta z latami ewoluowała- odmiana 1.3 z nieco szerszymi tłokami rzucała na skrzynię biegów 80KM, a w wersji HF- 88 KM. Nie miałem przyjemności nawet jeździć tym autem, ale z relacji ekip ścigających się w historycznych Monte Carlo te 8 koni zupełnie zmieniało samochód, aczkolwiek to nie tylko zasługa agregatu- HFka była odelżona przez zastosowanie aluminiowych drzwi, masek i błotników, a zamiast szkła używano pleksy. Odmiana Rallye legitymowała się już 101 koniami co przy masie nieprzekraczającej 950 kg robiło swoje. Tutaj wyostrzono jeszcze kąt rozwarcia cylindrów poniżej 13 stopni i wydłużono skok cylindra- wszystko o jakieś ułamki centymetrów, co wydawało by się jest bez sensu ze względu na koszty- ale tu mówimy o Lancii sprzed ery FIATa. Ostatnie HFki już miały te silniki z pojemnościami 1.6, gdzie średnica gara wynosiła 82mm, a rozstaw cylindrów jeszcze pomniejszono do 11 stopni-tutaj moc wynosiła już 115KM, ale w najmocniejszej odmianie 1600HF Variante 1016 osiągał już 132KM przez dwa dwugardzielowe gaźniki Webbera 45DCOE.

 

Nie będę was zarzynał już co było w Berlinie, co było w Sporcie i co było w Coupe- bo tyle głównych wersji nadwoziowych Fulvii było- od tego są rzeczoznawcy, ewentualnie fan kluby, tutaj po prostu przypominam, że takie auto było.

Ku zaskoczeniu nie była to tylnonapędówka, tutaj 5 biegowa skrzynia napędzała koła przednie, co w ówczesnym świecie wyścigów było Włoską odpowiedzią na „ośkę” spod znaku Mini. Z tym, że tył zawieszony był na resorach piórowych, a przód na podwójnych wahaczach.

HF Squadra Corse

Nie da się nie wspomnieć o tym dziale. Przecie Lancia to do połowy lat 90tych najbardziej rajdowa marka na świecie co misternie kontynuował, a potem zniszczył FIAT. Fulvia w 1972 wywalczyła dla marki Mistrzostwo Konstruktorów, był to elegancki wstęp dla boskiej maszyny do zabijania jaką była Stratos(opis tutaj). Właśnie w 72, gdy reprezentacja Polski zdobywała olimpijskie złoto, w kinach pojawił się „Ojciec Chrzestny” przednionapędowa Fulvia 1.6HF zdobyła Monte Carlo, Maroko i San Remo, wygrywając z Alpine A110, Porsche 911, Saabem 96 V4 i Fordem Escortem RS1600. W późniejszym okresie musiała się zadowolić jedynie 3cim miejscem na rajdzie Safari, ale jej następca – Stratos, zrobił to co trzeba.  

 

Teraz bardziej okiem

Skończmy temat techniczny, skupmy się na designie. Berlina w sumie nie wyróżniała się swym wyglądem, FIAT 124, 125 wyglądały podobnie, już Alfa Romeo Giulia Berlina wyglądała atrakcyjniej, przez kilka dość znaczących detali. Czwórka reflektorów z przodu wpisane w motyw grilla Lancii, linia boczna w sumie na te czasy całkiem przeciętna, tył w pierwszych odmianach miał ciekawe lampy- typowe dla Fulvii przypominające kształtem ostrze noża, później zastąpione przez nieco bardziej przeciętnie wyglądające trapezowate, ale też wpisane w tak jakby w chromowaną ramkę okalającą cały pas tylni. Wewnątrz te pierwsze egzemplarze miały kwadratowe zegary, z bębnowym prędkościomierzem, prostokątnym obrotomierzem, wskaźnikami temperatury cieczy chłodzącej, ciśnienia oleju i paliwa. W latach siedemdziesiątych zastąpiono je już okrągłymi cyferblatami. Prędkościomierz, obrotomierz wiadomo, ale wskaźniki dodatkowe? Jak to tylko trzy? W dwa zegary będzie to wyglądać co najmniej nie symetrycznie, Włosi więc dodali czwarty wskaźnik- amperomierza. Mniejsza o walory użytkowe- kto dziś by kupił takie auto, żeby nim wozić ziemniaki na targ, zostało ich tak niezwykle mało, że po latach pracy dziś służą jako weekendowozy, ewentualnie zlotowozy.

 

Fulvia Coupe to jedno z atrakcyjniejszych aut. Gdzie by nie spojrzał- wygląda jak… Fulvia. Jest tylko jedno takie auto o takim kształcie. Przód? Panie i Panowie…starzy spojrzeć, linia boczna? Również. Tył? Istne dzieło sztuki, wewnątrz zaś mamy typowo Włoskie wyczucie smaku i piękna. 5 okrągłych zegarów- od lewa- Veloce, Benzina, Acqua, Olio e Giri. Oprawa z prawdziwego drewna, które jeszcze przez konsolę centralną kończy się przed pasażerem stylowym napisem Fulvia., lub jak też bywało- radiem. Trójramienna kierownica już na „Dzień dobry” zachęcała do ostrzejszej jazdy.

 

Fulvia Sport…. Zagato. A wiadomo jak jest z Zagato- patrząc ewidentnie w przód…Wartburg. A tak po za tym to całkiem zgrabna linia, szczęśliwie jest też odmiana z 4 okrągłymi reflektorami. Wnętrza z Coupe nie poprawiano- nie było sensu, pięknych rzeczy się nie poprawia bo można coś spieprzyć. W gwoli uzupełnienia, Sport pojawił się w wersji otwartej, ale powstało ich niewiele, więc to raczej ciekawostka.

 

Historia Lancii Fulvii kończy się w 1976. Jej następcą była już Beta z silnikami Lampredi, która z 037 również wpisała się w historię rajdów, a odmianą MonteCarlo w torowe zmagania przykładowo grupy 5. Jest to ostatni model niezależnej Lancii, która była w sporych kłopotach finansowych, ale mimo widma bankructwa, jej inżynierowie nie byli ograniczani księgowymi.

Dane techniczne:

 

Napęd:

Silnik wzdłużnie z przodu napędzający koła przednie.


Silniki:

 

818.000

1091ccm

72×67

12,9 st.

V4

59KM przy 5800 obr/min

W 818.100: 71KM przy 6000 obr/min

 

818.130

1216ccm

76×67

12,9st

V4

80KM przy 6000 obr/min

W 818.140: 88KM przy 6000 obr/min

 

818.202:

1231ccm

75×69.7

12,8st.

V4

80KM przy 6000 obr/min

 

818.282:

1199ccm

74×69.7

12,8st.

V4

79KM przy 6000 obr/min

 

818.302:

1298ccm

77×69,7

12,8st.

V4

87KM przy 6000 obr/min

W 818.303: 90KM przy 6000 obr/min

W 818.340: 101KM przy 6400 obr/min

 

818.540:

1584ccm

82×75

11,3 st.

V4

115KM przy 6200 obr/min

132KM przy 6600 obr/min

 

Zawieszenie:

Przód: podwójne wahacze, z poprzecznym resorem, teleskopowymi amortyzatorami i stabilizatorem

Tył: oś sztywna z resorami wzdłużnymi i amortyzatorami teleskopowymi

 

Rozstaw osi:

Berlina Serii 1: 2480mm

Berlina Serii 2: 2500mm

Coupe i Sport: 2330 mm

 

Masa własna:

Berlina: 1030kg

Berlina serii 2: 1060kg

Coupe: 960 kg

Sport: 915 kg

Sport II serii: 960kg

 

1 komentarz więcej...

Alfa Romeo Sprint/Roadster Zagato oraz Lancia Hyena HF

przez , 26.lut.2013, w Alfa Romeo, Lancia

Zagato- biuro stylizacyjne które poczyniło kilka ciekawych projektów. W Alfa Romeo współpraca obu firm zaczęła się jeszcze w latach 20tych XX wieku, mniejsza o ówczesne samochody, w czasach powojennych podopieczni Ugo Zagato kreślili takie auta jak AR 1900SSZ z charakterystycznymi wlotami powietrza na masce, modele Giulia TZ1&2, Junior Zagato z pleksą na przednim pasie, czy też wydające się posiadać przednie światła jak w Wartburgu- Alfa 2600SZ. W każdym projekcie można dostrzec pewne dziwactwo- o ile Tubolare Zagato właściwie wpisywały się w ówczesną modę, tak Zeta 6 miała totalnie … wydaje się prześmiewczą linie boczną. No dobra, podobny kształt  miało Porsche 928, przy czym te miały nieco inaczej pociągniętą linię dachu, tutaj przy Alfie zaś mamy jakieś takie wystające coś z tyłu zwane potocznie bagażnikiem.

W przypadku Lancii nie było inaczej. Oszałamiająca Flamina Sport, czy też SuperSport nie miały sobie nic do zarzucenia wpisując się jako definicja designu Lancii w ogóle, ale taka Ardea Sport Panoramica to taki większy Peel P50, Fulvia Sport również jakby dzieliła światła z Wartburgiem, a Lancia Hyena? Cóż…

Tak jak Zagato zapatrzył się na leżący kredens tudzież komodę rysując SZ Zagato, tak w przypadku Hyeny postanowił unikać kantów. Aż dziwne , że reflektory są kwadratowe.  Z przodu jednakowoż wygląda to wszystko dobrze, dramat jest z tyłu, bo tutaj to przypomina  chłopa w czapce z daszkiem z przymrużonymi oczami.

To jest właśnie całe Zagato- auta niespotykane, często piękne i dziwaczne zarazem. Spyker dla swoich wyglądających jak z innej galaktyki wozów nie mógł wybrać lepszego stylisty.

Alfa Romeo SZ/RZ występowała w dwóch wersjach nadwozia- otwartym(Roadster Zagato) i zamkniętym(Sprint Zagato). Oba kryły tę samą konstrukcję, na przedzie znajdował się najmocniejszy 12 zaworowy silnik jaki wyszedł w seryjnych Alfach o mocy 210 koni mechanicznych. Tak- to ten 12 zaworowiec, którego dźwięk niektórym śni się po nocach … i klekotanie jego popychaczy na wolnych obrotach również. Tutaj włożono ostrzejsze wałki, poprawiono respirację silnika poszerzając kanały dolotowe i wydechowe, stąd też większa moc tego agregatu niż w np. 164 12v QV.   Skrzynia biegów miała 5 przełożeń i znajdowała się z tyłu- tak to transaxle, oparty na konstrukcji Alfy 75, ale zawieszenie już dostosowano z IMSy przy czym dodatkowo można było regulować prześwit. Nadwozie zostało zaprojektowane w tunelu aerodynamicznym i mimo pionowego pasa przedniego oprór powietrza Cx wynosił 0,30. Całość została uformowana z kompozytów(żywice termoplastyczne i włókno szklane), a dach został zmontowany z aluminium. Tylny spojler wykonany zaś z włókna węglowego.

Hyena właściwie powstała po wygaszeniu produkcji SZ/RZ. To jest taka Lancia Delta Integrale w takim o to opakowaniu… Wygląd wyglądem, ale dzięki temu że wszędzie dominowały włókna, pod maską znajdował się dwu litrowy turbodoładowany 250 konny czterocylindrowy silnik DOHC, który za pośrednictwem pięcio biegowej skrzyni przekazywał napęd na obie osie, całość ważyła 1148 kg,  gdzie Sprint Zagato ważyło już 1260 kg.

Dodać należy, że Alfy były budowane w limitowanej serii  około 1000 sztuk, jeśli chodzi o Sprinta, bo Roadsterów zjechało ledwie niecałe 280. Hyena właściwie … nie powstawała, bo w okresie 92-96 wyprodukowano jedynie 24 egzemplarze. Nie były składane przez FIATa nawet- całość to pomysł Holenderskiego dealera (coś jak z Alfettą GTV8), który  wysyłał podwozia Integrale do zakładów Zagato. Całość tego projektu zawdzięczamy Paulowi Koot’owi i Marco Pedracini’emu. FIAT nie chciał uruchomić produkcji masowej, z wiadomych względów, bo jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi….

Alfa Romeo SZ/RZ to auto dość dyskusyjne, z jednej strony doceniane za swoją unikalność oraz … bądź co bądź urodę. Inni Alfiści właśnie za tę urodę tego auta w ogóle nie akceptują kojarząc bryłę z leżącą szafą. Układ przednich świateł został po 15u latach wykorzystany w Alfie 159, jednakowoż trzeba przyznać, czy się te auto lubi czy nie- jest to zakończenie pewnego okresu w historii Alfa Romeo. Ot później zaczęła się era przedniego napędu oraz wszechobecnej unifikacji z FIATem. Symbolika tego modelu jest jasna i klarowna, bo co ma symbolizować 8C Competizione, oprócz chęci powrotu na rynek USA do dziś się zastanawiam. Competizione to wszak osłabione F430, które tak naprawdę technicznie nic wspólnego z ówcześnie produkowanymi Alfami nie ma- nawet napęd jest nie na tą oś co trzeba. Jedyne co 8C dało dzisiejszym modelom to przód, który akurat w kompaktach ni przypiął ni przyłatał. SZ/RZ powstała za to na gratach które służyły do kreowania tejże marki do roku 1987. Co kto woli, niech odpowie sobie sam.

Hyena właściwie jest…epizodem? 24 egzemplarze na zamówienie dealera to nawet nie epizod w historii- to indywidualny entuzjazm pewnego gorącego fana tej martwej już dzisiaj marki. Trzeba jednak wspominać o takich ekscesach ludzi, którzy nie patrzą na motoryzację przez pryzmat pojemności bagażnika, jak najniższego spalania lub ilości miejsc siedzących.  Mamy tu człowieka, który postawił się koncernowi i z uporem oferował swoją wizję sportowej Lancii…. Jak bardzo kogoś takiego brakuje dzisiaj….

DANE TECHNICZNE:

Alfa Romeo SZ/RZ

Typ: 162

Układ napędowy


Transosiowy

 

Silnik:

2959ccm SOHC V6  12v

Moc: 210KM przy 6 200obr/min

Moment: 245Nm przy 4 50obr/min

 

Zawieszenie:

przód: podwójne wahacze, amortyzatory teleskopowe, sprężyny, stabilizator

tył: oś de Dion, amortyzatory teleskopowe, sprężyny, drążek Watta.

 

Rozstaw osi: 2 510 mm

 

Hamulce:

przód: tarcze wentylowane, 284mm

tył: tarcze wentylowane, 250mm

Hamulec ręczny mechaniczny, sterowany linką na koła tylne, układ hamulcowy hydrauliczny dwuobwodowy ze wspomaganiem

Skrzynia biegów

5 biegowa ręczna

sprzęgło jednotarczowe(215mm) od roku 1990 dwutarczowe.

 

Koła:

przód: 205/55 ZR16

tył: 225/50 ZR16

 

Masa pojazdu: 1 260 kg SZ/ 1380 kg RZ

0-100 km/h: 6,8  SZ / 7,5 RZ

Lancia Hyena HF:

Typ: 831

Układ napędowy

4×4

Silnik:

1995ccm DOHC R4 16v

Moc: 250KM przy 5 750obr/min

Moment: 300Nm przy 3 500obr/min

Turbodoładowanie: Garett T3

Zawieszenie:

Przód/tył: kolumna macpherson

Rozstaw osi: 2474

Hamulce:

przód: tarcze wentylowane, 281mm

tył: tarcze wentylowane, 251mm

Hamulec ręczny mechaniczny, sterowany linką na koła tylne, układ hamulcowy hydrauliczny dwuobwodowy ze wspomaganiem

 

Skrzynia biegów

5 biegowa ręczna

 

Masa pojazdu: 1 149 kg

0-100km/h: 5,4 s

2 komentarze więcej...

Lancia Aprilia

przez , 20.sty.2013, w Lancia

W 14 sezonie Top Gear część 4, May, Hammond i Clarkson poświęcili odcinek samochodom Lancia, uznając ją za markę która wytworzyła najwięcej wspaniałych samochodów, które przy tym dalekie były od ideałów. Fakt faktem, innowacji wprowadzonych przez Lancię nie dałoby się pomieścić na kartce A4.

Nie dziwie się Top Gearowi, Lancia zwłaszcza ta klasyczna jest samochodem koło którego nie da się przejść obojętnie. Pierwsze V8 w historii, pierwsze V6 w samochodach produkowanych seryjnie, pierwsze auto z elektrycznym wyposażeniem wnętrza, pierwsze auto z widlastym czterocylindrowym silnikiem z rozwarciem korb mniejszym niż 20 stopni, pierwsze auto z samonośnym nadwoziem to tylko takie streszczenie osiągnięć inżynierów związanych z tą marką istniejącą od 1906 roku, która dziś może paść ofiarą kryzysu. Pan Marichone po prostu jest zimnym biznesmenem, który pozbywa się marek nierentownych, skoro nie ma wstydu wciskać Chryslera ze znaczkiem tej szczycącej się nienaganną historią marki, można drżeć o przyszłość Alfa Romeo. Lepiej jakby Lancia padła po ostatniej Integrale, a Alfa po modelach 156, ostatnich które brały udział w sporcie motorowym i odnosiły  sukcesy, inaczej wieszcze raczej żałosny koniec z jakimiś pierdopędami na prąd, albo amerykańskimi pontonami z inny znaczkiem.

Lancia Aprilia to lata 30e dwudziestego wieku. Jest to jeden z pierwszych przypadków projektowania nadwozia w tunelu aerodynamicznym, nie chcę napisać, że pierwszy(jako masowo produkowany), bo mam wątpliwości, no właśnie Tatra T77, 87 i 97- 87 miała Cx~0,25- czy udało by się to Czechom bez tunelu? W przypadku Aprilii pomogła turyńska politechnika, opór powietrza Cx w tym samochodzie wynosił 0,47. Co ciekawe, drzwi przednie i tylne otwierały się od siebie, jak dzisiaj w Maździe RX8. Zawieszenie Aprili było niezależne z przodu i z tyłu, hamucle bębnowe znajdowały się przy wszystkich kołach.

Silnik- wersja Mk 1, że tak ją nazwę czyli pierwsza seria produkowana w latach 1936-1939 posiadała V4, z półkolistymi komorami spalania. Rozrząd napędzany był przez jeden wałek który znajdował się w głowicy. Wałek ten krzywkami uderzał o dźwigienki które to sterowały odpowiednimi zaworami. Miał pojemność 1352 ccm i moc 47 KM przy 4300 obr/min, druga seria produkowana przez 10 lat od 1939 do 1949 był powiększony do 1486 ccm, co dało przyrost mocy zaledwie o 1 jednostkę- 48 KM przy 4300 obr/min.

Jak widać rozstaw cylindrów był bardzo ostry, w tym wypadku silnik ma bardzo kompaktowe rozmiary, dzięki czemu mieści się nawet do mniejszych konstrukcji. Co widać gołym okiem na powyższej fotografii blok odlany jest z aluminium i podobnie jak w V6 Busso osadzone są na nim żeliwne tuleje.

Aprilia pojawiała się w wersji z kierownicą po prawej stronie. TYLKO. Co oznacza, że najcieplej witali ją kierowcy Imperium Brytyjskiego oraz Szwecji. Skąd się w Italii wzięło umieszczanie kierownicy po prawej stronie przy prawo stronnym ruchu? A no stąd, aby można było maksymalnie najbliżej trzymać się krawędzi jezdni na ostrych górskich serpentynach.

Aprilia wychodziła z fabrycznym nadwoziem, ale nie zerwano z tradycją wysyłania podwozi do architektów i rzemieślników wymyślnych karoserii nierzadko „klepanych” ręcznie . Np. Ghia, Stabilimenti Farina, Zagato, Viotti, Bertone, Vignale, Touring, Castagna i kilku innych mniej znanych stylistów(np Michelotti). Zaznaczyć również trzeba iż 700 egzemplarzy zostało zbudowanych w fabryce Lancii znajdującej się we Francji, pod nazwą Ardennes. Wozy te jednak nie zyskały sympatii żabojadów, przede wszystkim Lancia przegrywała z Citroenem Traction Avant, a druga kwestia- wojna światowa i ogólny Francuski nacjonalizm. Ogólna wielkość produkcji to 20 082 egzemplarze ( w tym 10 354 egzemplarzy Aprilii pierwszej serii) i 7 554 podwozi od roku 1936 do 1949.

 

Model ten w swoich czasach nie uchodził za super wytrzymały. Skomplikowana konstrukcja silnika i zawieszenia wymagały wysokich reżimów jakościowych jeśli chodzi o naprawy. Sztywność skrętna nadwozia była praktycznie zerowa, przez brak słupka B, więc i tutaj sprawdza się postawiona na początku teza- auta wspaniałe, ale w porównaniu z konkurencją były absurdalnie trudne w utrzymaniu, przy czym pewne patenty bardziej uprzykrzały niż pomagały.

Aprilia może być mylona z Ardeą- ta druga była mniejsza i posiadała niespełna jedno litrową V4kę. Poniżej fotografia tyłów obu aut:

Areda znajdująca się w tle nie miała klapy bagażnika, dostęp do niego był jedynie z wnętrza samochodu, z przodu zaś oba auta odróżniały jedynie zderzaki:

Jak też widać, tzw „zboczona” tablica ma swoją historię już przed wojną, dziś używa jej tylko Alfa Romeo.

Dane techniczne:

Napęd: silnik wzdłużnie umieszczony z przodu napędzający koła tylne.

Silnik:


benzynowy, czterosuwowy, wolnossący, czterocylindrowy, widlasty
1352 ccm
8v SOHC
47 KM przy 4300 obr/min

benzynowy, czterosuwowy, wolnossący, czterocylindrowy, widlasty
1486 ccm
8v SOHC
48 KM przy 4300 obr/min

Skrzynia biegów:
4 biegowa ręczna

Hamulce:
bębnowe, układ hydrauliczny, z tyłu bębny znajdujące się przy mechaniźmie różnicowym

Zwieszenie:

przód: kolumna przesuwna
tył: niezależne, resor piórowy paraboliczny umieszczony poprzecznie

Masa:

Seria I: 880 kg
Seria II: 950 kg

1 komentarz więcej...

Lancia Abarth 038 S4 Delta

przez , 19.sty.2013, w Lancia

Potwór grupy B, mimo że nie zdobył tytułu mistrza konstruktorów dla Lancii, to jego konstrukcja była dość zdumiewająca. Sezony w których można było ją spotkać na trasach rajdowych to 1985 i 1986. Zastąpiła w teamie fabrycznym tylnonapędowy model 037.

Sama konstrukcja to coś wielkości Golfa z centralnie umieszczonym silnikiem i napędem na dwie osie. Zastosowano silnik 1.8 DOHC, wyposażony w sprężarkę Volumex i turbodoładowanie KKK. Moc całości to 550KM, a od 0-100km/h S4 „człapała” w 2,5 sekundy. Minimalna masa pojazdu wg specyfikacji FIA dla aut o pojemności poniżej 2.5 litra musiała wynosić „aż” 890kg… Wyobrażacie sobie jak to jeździło?

Rurowa rama przestrzenna podtrzymująca cały samochód była lekko zmodernizowaną wersją z Lancii 037-zawieszenie to podwójne wahacze z przodu i z tyłu, gdzie wahacze były zawieszone na dwóch osobnych amortyzatorach między którymi znajdowała się sprężyna. Z przodu wyglądało to bardziej klasycznie.

Karoseria została wykonana z włókien węglowych. Maska, pas przedni i błotniki to była jedna całość, podobnie z tyłu- tylna szyba razem z pasem tylnym i słupkami C- dzięki temu szybko można było wymienić uszkodzone nadwozie. W aerodynamice zastosowano niemal technologię lotniczą- zastosowano statecznik który znajdował się z  przodu, wszystko było skonstruowane tak, aby powietrze przenikało przez dyfuzory wbudowane w karoserię, aby utrzymywało całość na ziemi(przy przyspieszeniu 2,5 sek do 100km/h ma to duże znaczenie).

Drzwi pochodziły z Lancii 037- nie miały poszycia, ani klamek, okna nie otwierały się klasycznie- otwierały się w zasadzie tak jak w Żuku, aby podać kartkę z czasami i zapewnić w miarę dobrą wentylację, aby załoga nie pociła się po 500 metrach jazdy.

Co do samej konstrukcji silnika:

S4 posiadała silnik 4 cylindrowy Lampredi, rzędowy, DOHC, którzy przeszedł przez ręce rzemieślników Abartha. Pojemność to dokładnie 1759ccm, 4 zawory na cylinder, dwa wałki rozrządu i wtrysk paliwa(2 wtryski na cylinder słusznej firmy- Magneti)po za tym doładowanie odbywało się przez dwustopniową sprężarkę mechaniczną i turbosprężarkę co wymagało podwójnego intecoolera. Moc 480KM osiągana była przy 8 400 obr/min(a można było osiągnąć moc 550KM).

Kierowcą tego auta był między innymi Henri Toivonen, który zginął w rajdzie Korsyki za jego sterami. Nic dziwnego, masa wozu była mniejsza niż tona, moc 480-550KM- gdyby nie rozbudowana aerodynamika wzbijał by się w powietrze. Podejrzewam, że gdyby życie Toivonena nie zakończyło się przedwcześnie to Lancia zdobyła by mistrzostwo konstruktorów, co i tak sobie odbiła na 6 następnych sezonów z Lancią HF Integrale.

Większość uważa, że najlepszym autem grupy B było Audi Quattro, ale moim zdaniem wygrywało przez to, że nie miało konkurencji w pierwszych sezonach grupy B- konstrukcyjnie lepszy był Peugeot 205 T16-jednak ten nie był tak mocny jak Lancia i miał kilku kierowców światowej klasy, z Lancii pamięta się tylko Toivonena i Marku Alena- ten ostatni, po śmierci rodaka jeszcze 3 razy dojeżdżał jako drugi i dwa razy pierwszy na metę. Punkty zdobywali jeszcze Miki Biasion i Dario Cerato, ostatecznie Lancia ze stratą 15 punktów do Peugeota zajęła drugie miejsce. Audi, w tym sezonie nie nawiązało nawet walki(zero zwycięstw, dwa razy na najniższym stopniu podium), ale to nic dziwnego, bo w porównaniu z konkurencją było wielkości stodoły, do tego silnik bardzo z przodu- typowo dla tej marki z Ingolstadt.

Lancia Delta S4 Stradale


W przypadku konstrukcji rajdowych FISA wymagała produkcji określonej liczy egzemplarzy cywilnych dla otrzymania homologacji. Nie będziemy się tutaj mocno rozpisywać, gdyż Stradale oprócz widocznych różnic zewnętrznych była osłabiona do 250 KM z tego samego silnika 1.8. Wnętrze również było bardziej ucywilizowane. Rozbudowana tablica rozdzielcza oprócz prędkościomierza i obrotomierza zawierała cyferblaty doładowania, ilości paliwa, temperatury cieczy chłodzącej, temperatury oraz ciśnienia oleju, a nad konsolą centralną- zwykły zegarek i voltomierz. Wszędzie wszechobecna alcantara, ale pewna surowość narzucona przez rodowód rajdowy pozostała. Niech was nie zwiedzie pomniejszona do 250 koni moc- to dalej ten sam pojazd z kilkoma zwężkami na dolocie. 

Lancia Delta S4 Stradale
Silnik benzynowy,
Poj skokowa 1759 ccm
Il cylindrów,ukł 4, rzędowy
Doładowanie: Dwustopniowy. mechaniczny Volumex 

Turbosprężarka KKK

Zasilanie: Weber-Marelli, wtrysk elektroniczny
Moc maksymalna: 250KM przy 7000 obr/min
Moment obr: 291 Nm przy 4500 obr/min
Śr x skok 88,5 x 71,5
St.sprężania: 7,0:1
Rozrząd: 16v, DOHC, pasek
Skrzynia biegów: ręczna, 5 przełożeń
Napęd: AWD
Masa własna: 1200 kg

Lancia Delta S4 ECV

Lancia Delta S4ECV to bazujący na tej rajdowej wersji pojazd, lecz bardziej napakowany aerodynamicznymi extrasami i „małą” zmianą w silniku. Tu nie było Volumexa i turbiny lecz dwie turbosprężarki.

Zastosowanie dwóch turbosprężarek po obu stronach silnika zazwyczaj nie jest niczym trudnym… w silniku widlastym. Tutaj mamy rzędówkę, Ci bardziej rozeznani  w mechanice już zapewne patrząc na zdjęcie się zastanowili „Ku***… kolektor wydechowy z 4 wylotami po obu stronach? ” Tak właśnie, Włosi nieco inaczej ułożyli zawory w głowicy- zazwyczaj wydechowe i dolotowe są po dwóch różnych stronach, tutaj jak widać zdecydowano się na to, aby dolot i wydech były koło siebie po jednej stronie (a dalej rozmawiamy o głowie dwuwałkowej), aby przedstawić o co mi chodzi, poniżej rysunek:

Zawory wydechowe tego samego cylindra napędzały turbosprężarki po obu stronach silnika. Spaliny napędzały wirnik, który wtłaczał schłodzone powietrze przez tunel dolotowy znajdujący się centralnie nad silnikiem:

Efekt był piorunujący- silnik 1800 osiągał moc 600KM i 540Nm. Wynalazek przedstawiony powyżej nazywa się Triflux i jest opatentowany przez FIATa.

Dane techniczne:

Lancia Delta S4 ECV I
Silnik benzynowy,
Poj skokowa 1759 ccm
Il cylindrów,ukł 4, rzędowy
Doładowanie: Dwie turbosprężarki KKK K26
Zasilanie: Weber-Marelli, wtrysk elektroniczny
Moc maksymalna: 600KM przy 8000 obr/min
Moment obr: 540 Nm przy 5000 obr/min
Śr x skok 88,5 x 71,5
St.sprężania: 7,5:1
Rozrząd: 16v, DOHC, pasek
Skrzynia biegów: ręczna, 5 przełożeń
Napęd: AWD
Masa własna: 930 kg

Lancia ECV była przymierzana do startów grupy S, w której moc miała być tak czy siak ograniczona do 300 koni. Po tym wozie widać jednak jaki potencjał drzemie w silnikach Lampredi, docenianych przez Guy Crofta i tych którzy wiedzą czym ten wymieniony przed chwilą facet się zajmuje. Szperacze, tudzież amatorzy modelu S4 nie wybaczyli by mi, gdybym nie wymienił poprawionej ECV-ki z numerem II. Konstrukcyjnie nic się nie zmieniło- wszystko to samo opakowane w bardziej opływowe i moim zdaniem mniej surowe, brzydsze nadwozie. S4 musi być kanciasta i wyglądać srodze- to bojowy wóz, który ma zamiatać i odkurzać z konkurencji szutrowe odcinki specjalne. Dwójeczka zaś wyraźnie dawała do zrozumienia iż ECV ma być wozem torowym.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...