Demoludy(Moto PRL i inne)

FSO Wars

przez , 10.sty.2013, w Demoludy(Moto PRL i inne)

Przełom lat 70/80 dla polskiej myśli technicznej był niezwykle owocny. Omijam sprawę Poloneza, którego nam opracowali Włosi, ale Beskid czy auto o którym pisać będę teraz to dowody, że i w Polsce udało się zaprojektować kilka ciekawych conceptów. FSO Wars – auto opracowane przez Polaków, którzy zerkali na plakaty FIATów, Delt I serii, czy Alfasuda, Golfów, Kadettów i nadciągających do Europy Hond.

W 1981 roku OBR SO rozpoczęły prace nad nowym samochodem. Założenia konstrukcyjne zostały już postawione w maju 81. Zanim to oczywiście się stało FSO rozglądało się po modelach zagranicznych obserwując potencjalną klientelę i tego co ona wymaga. Dlatego patrząc na te auto przypomina mi się nieco Kadett D. Założenia w końcu po czasie analiz zostały przyjęte przez Radę Techiczno-Ekonomiczną FSO w lipcu 81.

Stwierdzono, iż FSO musi opracować samochód całkiem nowy klasy średniej przeznaczony dla przeciętnego jak i Polaka, jak i mieszkańca Europy- z myślą głównie o rynkach zachodnich.

Założenia podstawowe:

-łączyć cechy eksploatacyjne auta małego miejskiego oraz przeznaczony do bliskiej jak i dalekiej turystyki dla rodziny 4 lub 5cio osobowej.

-cechować się ekonomiczną eksploatacją, głównie z naciskiem na niskie zużycie paliwa

-opracować zgodnie z normami europejskimi, aby zachować furtkę rozwojową

-przygotować do produkcji seryjnej (około 200tys szt/rok)

-przygotować podwozie i nadwozie pod zróżnicowane wersje wyposażenia oraz silnikowe.

Założenia szczegółowe:

-użyteczna ładownosć 400kg- czyli 5 osób+50 kg

-pojemność bagażnika 300 litrów, a przy złożonych siedzeniach – 1000l.

-masa własna do 750kg,, DMC-1200kg, możliwośc holowania przyczepy o masie 750 kg

-v max podstawowej wersji 140 km/h

-przebieg minimalny do naprawy głównej 150 000km

-spełnianie norm ekologicznych wg ECE i CEE.

Samochód oczywiście miał powstać w oparciu krajowego zaplecza badawczego(instytuty resortowe i wyższe uczelnie)oraz zaplecze techniczne kooperantów. Jako, że mamy tu do czynienia z PRLem nie zwiastowało to raczej nic optymistycznego. Dlatego też sugerowano w założeniach współpracę z zagranicznymi producentami, aby stworzyć produkt naprawdę konkurencyjny, a nie taki który skończył jak FSO Polonez Leaisure. Chodziło głównie o rozplanowanie komory silnika z uwzględnieniem bezpieczeństwa, oraz głośności wewnętrznej i zewnętrznej. Obawiano się również o aerodynamikę, ale po Beskidie uważam, że akurat to było w zasięgu polskich inżynierów, którzy mieli raczej średnie warunki do opracowywania projektów.

Przy określaniu oporów powietrza posługiwano się modelami w skali 1:5 w wielu odmianach i o różnych nachyleniach szyb, masek oraz wysokości dachu. Oczywiście współpracowano razem z FSM, miała ona(ta współpraca) trwać w produkcji podzespołów- jednak z różnych powodów doszło do jakiegoś spięcia. W końcu OBRSO otrzymało plany silnika 1.0 z Bielska który był przeznaczony dla najnowszego projektu FSO. Dokumentację która określała kształt nadwozia i dokładną jego konstrukcję zamknięto w maju 1985 roku.

Zaplanowano również współpracę kooperancką. Odlewy nieskomplikowane wykonywało FSO, głowice silników i wały korbowe wykonywał WSK Rzeszów, kadłuby skrzyni biegów i tłoki- Gorzyce, kadłuby silnika- ZM Ursus, a ZPZP w Warszawie i ZSN w Wyszkowie- obróbka kół zębatych oraz montaż skrzyń biegów. Krosno- amortyzatory i kolumny MacPherson, BIMET Gdańsk- łożyska ślizgowe, Delta Hydral- układy hamulcowe, MERA Łódź- zestawy wskaźników, ZPG Dębica-opony, ZSM Brodnica- tłumiki, ZEM Duszniki- wycieraczki szyby przedniej. Specjalistyczne filie FSO- ZZN Kożuchów wykonały sprzęgło, ZTS Grójec- szkielety siedzeń, PIMot- urządzenia wentylacyjne i reg.temp w kabinie. Kto by pomyślał, że tyle tego mieliśmy w kraju, a dziś nie mamy właściwie nic ze swojej motoryzacji.

Import obejmował:
-chłodnica aluminiowa(z Czechosłowacji)
-przeguby homokinetyczne z półosiami
-pierścienie tłokowe
-pasek rozrzadu
-pasek klinowy urządzeń pomocniczych
-uszczelniacze trzonków zaworów
-niektóre uszczelki szyb
-30% łożysk tocznych

Z tych wszystkich części w październiku 1985 zbudowano pierwszy egzemplarz samochodu FSO Wars. Wóz ten został przyjęty entuzjastycznie. Zbyt entuzjastycznie przez Polaków, chłodno przez naszych braci z ZSRR, z którymi to zawsze było po równo- im wszystko, a nam gówno. Zaraz po prezentacji zajęto się dalszymi usprawnieniami. Zbudowano drugi prototyp silnika 1300, który poddano testom na hamowni w Politechnice Rzeszowskiej- przez 1000 godzin silnik przechodził testy trwałościowe.

Przejdźmy jednak do najbardziej znanego egzemplarza Warsa, gdyż FSO zbudowało 3  prototypy. Podstawowa wersja to buda 5cio drzwiowa o współczynniku Cx= 0,32-0,35. Zderzaki cienkościenne wykonane były z tworzywa półsztywnego, zbiornik paliwa pod kanapą tylną zabezpieczony przed uderzeniem. Co ciekawe przewidziano gwarancje perforacyjną na 6 lat-warunek- okresowe przeglądy i uzupełnianie okresowe zabezpieczeń. Ciekaw jestem jakby to FSO rozwiązało oferując auta za granicą nie mając bazy serwisowej.

Silniki przewidziano dwa- 1.1 i 1.3, dzieś w dalszych planach był wysokoprężny. Komory spalania były dostoswane do ubogich mieszanek-intensywne wirowanie. Rozrząd SOHC, blok żeliwny, głowica aluminiowa. Wał korbowy oparty na 5 łożyskach ślizgowych. Wymiana oleju miała przebiegać co 15 000km, podczas projektowania zostawiono sobie furtki na zastosowanie turbodoładowania i dołożenie klimatyzacji.

W układzie przeniesienia napędu użyto jednotarczowego suchego sprzęgła uruchamianego mechanicznie. Skrzynia biegów miała 5 przełożeń i napędzała koła przednie przez mechanizm różnicowy i półosie nierównej długości.

Zawieszenie- tu wchodziły dwa warianty. O ile przód miał być zawieszony na kolumnach MacPhersona, to tył albo niezależny na wahaczach i sprężynami śrubowymi, albo półzależne z wahaczami wzdłużnymi połączonymi belką poprzeczną. Układ hamulcowy- hydrauliczny dwuobwodowy, gdzie na przedzie były tarcze, a z tyłu bębny. Przewidziano też serwo i kontrolkę niskiego stanu płynu hamulcowego oraz zużycia klocków. Z ekstrasów spryskiwacze lamp przednich oraz ich regulacja z kabiny kierowcy.

Jak widać Polacy potrafili zbudować coś ciekawego w latach, gdy nad nami wisiał ZSRR i panoszył się kryzys. Dzisiaj zostały nam tylko politechniki i instytuty badawcze z których patenty kupowane są przez zagrarniczne koncerny. My przemysłu własnego już nie mamy.

Wtedy Wars postrzegany był jako ciekawa alternatywa Opla i VW – i to postrzegano w RFN, a nie w demoludach. Niestety do produkcji pojazd ten nie wszedł, a jako jeden z niewielu był składany w dużej mierze z części wytwarzanych w Polsce.

Dane techniczne:

Napęd:
silnik poprzecznie z przodu, napędzający koła przednie

Silnik:

ZI
1290ccm
R4 SOHC
75×74 mm
60KM przy 5200 obr/min
93Nm przy 2800 obr/min
V max= 150 km/h
Śr.zużycie paliwa: 6,5 l /100km
Masa własna: 780 kg

5 komentarze więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...