Bez kategorii

Alfa Romeo 159

przez , 06.gru.2014, w Bez kategorii

Cześć wszystkim, dziś postanowiłem napisać o niemieckim samochodzie na kasie Jankesów nieco nowszych Alfach. Oto wreszcie po opisywaniu starych, klasycznych aut tej marki, których to niektórzy z Was pewnie na oczy w rzeczywistości nie widzieli postanowiłem nieco czasu i miejsca poświęcić samochodom, które widujemy na naszych ulicach codziennie.

Historia Typu 939 właściwie zaczęła się w 2002 roku. Wtedy to mianowicie na Geneva Motorshow pojawiła się zjawiskowa Brera z V8 Maserati. Otwierane drzwi do góry, 6 osobnych lamp z przodu jak wiele lat wcześniej w SZ Zagato i zgrabna linia studia Italdesign. Potem było bicie piany typu „będzie-nie będzie”, aż w 2005 roku rozwiano wszelkie wątpliwości.

alfa-brera-compare-01

Samochody typu 939 początkowo miały być oparte na platformie GM Epsilon, na której to np zbudowany jest FIAT Croma, Opel Vectra czy Saab 9-5, ale jako że już wtedy romans Fiatowsko-GMowski miał się ku końcowi postawiono na FIAT/GM Premium, która to w 2002 roku była wykorzystana przez Opla w Insignii Concept.

Wygląd…cóż, pisałem gdzieś, że o gustach się nie dyskutuje. Przód niewątpliwie jest piękny, tył to nieco poprawiona kreska Waltera da Silvy ze 156. Dziś jest wielu naśladowców tego stylu,…zwłaszcza, że daSilva teraz robi w VW.

Gdy spojrzymy prostopadle na bok…to w sumie nie widzimy nic nadzwyczajnego. W 166 zrobili ciekawe przetłoczenie od przedniego nadkola po tył, a w 159 jest ona iście germańska- kupa blachy, małe przeszklenie, niewiele polotu ale na szczęście nieco widać ten dzióbek ze Scudetto co jest wyciągnięty ku przodowi ciągnąc za sobą owe 6 soczewek reflektorów, co ratuje nieco profil tego modelu.

2005-Alfa-Romeo-159-Side-Profile

Brera … w Concepcie boczna szyba w całości była elementem drzwi, w produkcyjnej dorobili małe okienko za słupkiem B. Tył jest nawet ok, może się podobać, z daleka widać, że wyprzedziła nas/doganiamy Brerę. Osobiście wolałbym ten wóz jako dwuosobowe coupe, tak jak zakładano w prototypie, a nie wpychać tam na siłę półkę za fotelami, którą jakiś perwersyjny sadysta nazywa kanapą dla pasażerów. Znowu marketing zniszczył myśl przewodnią projektu, vide concept 145, gdzie z tyłu zakładano 2 osobne fotele (jak w Volvo 480), a nie jedną kanapę jak w byle jakimkolwiek kompakcie.

Rok po premierze powyższego duetu, przyszedł czas na Spidera. Hmmmm…znowu ten sam przód…tył taki, wg mnie średnio ciekawy, a bok w porównaniu do starszych „pająków” przyciężkawy. Mariaż z GM był aż nadto widoczny, Astra G Coupe, sedan, cabrio, kombi miały ten sam przód i wnętrze…. widzicie analogie? Oczywiście design jest nieporównywalny, ale tego nie było w historii AR, żeby 3 modele właściwie były zbudowane na jedno kopyto. Spider i GTV 916 przecież zupełnie inaczej wyglądały niż 156, SZ/RZ Zagato i 75 to też niepodobne auta, podczas gdy jak wysiadamy ze 159 nie napawa nas mega ochotą aby zająć miejsce w Brerze czy Spiderze, bo już to znamy, chyba, żeby porównać czy tam też tak ciasno.

W środku jest ładnie, może dlatego też postawiono na te „jedne kopyto”, bo cóż znów tu poprawiać gdy nie ma czego? Zegary ze wskazówkami na godzinie 6, 3 dodatkowe na centralnej konsoli zwróconej ku kierowcy, do tego te szczotkowane aluminium, które nie jest plastikiem. Jest gustownie, cięzko się do czegoś przyczepić, chyba, że do jakości montażu, a z tym w każdym egzemplarzu jest różnie.

Swojego czasu w salonie wsiadłem do 159 1750TBi, a tam aluminiowa osłona konsoli centralnej była krzywo osadzona, nie przeszkadza to w jeździe, ale jak się chciało wtedy wyrzygać 100 000 PLN na nowe auto mogło by to z deczka kuć w oczy. Radio te najprostsze…przycisk MUTE został mi w środku i musiałem nieco się nakombinować, żeby go wydostać, takie rzeczy są akceptowalne w używanych autach, ale w czymś co pachnie nowością trąci myszką…chyba, że dają mega rabat.

Silniki benzynowe….skupmy się na tych Fiatowskich. 1750TBi to odwołanie do historii, którą przybliżałem TUTAJ. 200 konny turbobenzyniak moc maksymalną osiągał nieco wyżej niż diesel, bo przy 5000 obr/min, a moment maksymalny 320 Nm był dostępny od 1400 obr. Nie jest to zawalidroga, ani w 159, ani w Brerze, ani w Spiderze i wg mnie jest to jedyny sensowny benzyniak dla serii 939, problem polega na tym, że dostępny był dopiero od 2009 roku. Wcześniej mieliśmy festiwal General Motors i znane fanom Opli, najprostszy 1.8 MPI, potem usprawnione z wtryskami bezpośrednimi i wariatorami zmiennych faz rozrządu 1.9, 2.2 i 3.2 V6. Jak bardzo lubie wolnossące widlaste benzyniaki tak zastanawiałbym się nad tą Holdenowską V6 z napędem Q4(Busso w 939 już nie było), przy czym masa własna tej wersji to 1750 kg i spalanie porównywalne do 10 litrowego Cursora w Stralisie, który waży 7,5 tony i na przodzie ma opony 295, a na tyle 4 x 315, więc ten 1.8 TB wydaje się być ciekawszą opcją. Chyba, że postawić na chamski dupowóz, wziąć te 1.8 MPI, bo to prosty silnik na wielopunktowcu, wsadzić gaz, bo tego agregatu i tak nie szkoda, a potem mieć w dupie, że to nie jedzie i nie przyspiesza.

Wysokoprężne jednostki są popularniejsze, co w ogóle mnie nie dziwi. 1.9JTDM są mega udane, czy to 8 czy 16 zaworowe, 3/4 ofert to właśnie te silniki, przy 2.4 często słyszałem o problemie pękających głowic. Pod koniec produkcji pojawił się 2.0JTDM, który wyparł z ofert 1.9, ale jeśli chodzi o dane techniczne to na dole będzie tabela, tutaj nie będę was zarzynał cyferkami.

159 też występuje w odmianie kombi, czy jak ktoś woli Sportwagon, bo nazywanie tego kombi jest nie na miejscu. Dzięki zamówieniu właśnie tej odmiany zyskiwaliśmy możliwość zapakowania bagażnika po dach, bo żeby on był jakiś większy to bym nie powiedział. Zaletą niepodważalną 939 z 3.2 i 2.4 to napęd na obie osie typu Torsen C, a nie jakiś tam Haldex stosowany u niektórych konkurentów.

W jeździe jedno jest warte podkreślenia i zaakcentowania- świetne prowadzenie. Wewnątrz ciaśniej i głośniej niż to było w starszej 166, ale też nie przesadzajmy, to segment D i nie ma dramatu. Jeśli chodzi o usterkowość to nawet TUV i Dekra obchodzą się łaskawie z tymi samochodami, choć złośilwi mogą stwierdzić, że to dzięki pokrewieństwu z Oplem. Poczekamy, aż te auta bardziej w lata pójdą, bo za rok niektóre z nich dopiero będą miały 10 lat.

Wszystkie 939 to udane konstrukcje. Na rynku wtórnym jest ich trochę, w oczywiście różnym stanie, ale co najważniejsze jest w czym wybierać, a nawet można wybrzydzać. Co prawda mnie jakoś nie porywa żaden z samochodów tej serii, atrakcyjne, poprawne, nazywają się Alfa Romeo, ale nie mam ciśnienia, żeby jakoś zbierać pieniądze na któryś z nich. Za Alfistę na poważnie nigdy się nie miałem, więc fanboye i fanatycy marki zarzucą mi, że nie kocham tych aut i mają rację. Tak jak wyżej napisałem, ewentualnie brałbym pod uwagę 3.2 Q4 i 1750TBi, ale ostatecznie swoje kroki skierowałbym ku Szwedzkiej konkurencji napędzanej rzędową sześcio lub pięciocylindrową turbobenzyną z podobnego rocznika.

Na następcę czekamy…, żeby tylko nie było jak z mityczną 169, bo o Giulii słyszę 2 lata.

Jest jedno pytanie które nie daje spokoju, skoro Sergio twierdzi, że Alfa żadnym modelem nie zarobiła na siebie (nawet 159, 156, 147 itd)…..to co do k**** nędzy ta Włoska marka musiała by produkować, żeby FIAT był zadowolony? 500ke ze Scudetto?

DANE TECHNICZNE

wybranych modeli

159 1.8MPI 16v 2005
Rodzaj: Benzynowy
Typ 939A4000
Zasilanie: wtrysk wielopunktowy
Ilość cylindrów 4
Ilość zaworów 16
Rozrząd: DOHC
Moc maksymalna: 140KM przy 6500obr
Max Moment: 175Nm przy 3800 obr
Poj skokowa 1796
Śr x skok cylindra 80,5×88,2
V max 206 km/h
0-100 km/h 10,2 s
Masa własna 1505 kg

 

159 1.9JTDM 8v 2005
Rodzaj: wysokoprężny
Typ 939A1000
Zasilanie: common rail, turbo Garrett VGT 17
Ilość cylindrów 4
Ilość zaworów 8
Rozrząd: SOHC
Moc maksymalna: 120KM przy 4000 obr
Max Moment: 280Nm przy 2000 obr
Poj skokowa 1910 ccm
Śr x skok cylindra 82×90,4
V max 191km/h
0-100 km/h 11
Masa własna 1600 kg

159 1.9JTDM 16v 2005
Rodzaj: wysokoprężny
Typ 939A2000
Zasilanie: common rail, turbo Garrett VGT 17
Ilość cylindrów 4
Ilość zaworów 16
Rozrząd: SOHC
Moc maksymalna: 120KM przy 4000 obr
Max Moment: 320Nm przy 2000 obr
Poj skokowa 1910 ccm
Śr x skok cylindra 82×90,4
V max 210km/h
0-100 km/h 9,4
Masa własna 1610 kg

 

159 1.9 JTS 16v 2005
Rodzaj: benzynowy
Typ 939A6000
Zasilanie: wtrysk bezpośredni Bosch MED7.6.1
Ilość cylindrów 4
Ilość zaworów 16
Rozrząd: DOHC
Moc maksymalna: 160KM przy 6500 obr
Max Moment: 190 przy 4500 obr
Poj skokowa 1859 ccm
Śr x skok cylindra 86×60
V max 212 km/h
0-100 km/h 9,7
Masa własna 1555 kg

1347

159 2.2 JTS 16v 2005
Rodzaj: benzynowy
Typ 939A5000
Zasilanie: wtrysk bezpośredni Bosch MED7.6.1
Ilość cylindrów 4
Ilość zaworów 16
Rozrząd: DOHC
Moc maksymalna: 185KM przy 6500 obr
Max Moment: 230Nm przy 4500 obr
Poj skokowa 2198
Śr x skok cylindra 86×94,6
V max 222 km/h
0-100 km/h 8,8
Masa własna 1565 kg

 

159 3.2 JTS 24v Q4 2005
Rodzaj: benzynowy
Typ 939A000
Zasilanie: wtrysk bezpośredni Bosch MED7.6.2
Ilość cylindrów 6
Ilość zaworów 24
Rozrząd: DOHC
Moc maksymalna: 260KM przy 6200
Max Moment: 322 przy 4500
Poj skokowa 3195
Śr x skok cylindra 85,6x 89
V max 240 km/h
0-100 km/h 7,,0
Masa własna 1740 kg

159 2.4JTDM 20v 2005
Rodzaj: wysokoprężny
Typ 939A3000
Zasilanie: common rail, turbo Garett GT2256
Ilość cylindrów 5
Ilość zaworów 20
Rozrząd: DOHC
Moc maksymalna: 200 KM przy 4000
Max Moment: 400Nm przy 2000
Poj skokowa 2387
Śr x skok cylindra 82×90,4
V max 228 km/h
0-100 km/h 8,4
Masa własna 1705 kg

 

159 1750TBi 2009
Rodzaj: benzynowy
Typ 939B1000
Zasilanie: wtrysk bezpośredni , turbo Garett AC48
Ilość cylindrów 4
Ilość zaworów 16
Rozrząd: DOHC
Moc maksymalna: 200KM przy 5000
Max Moment: 320Nm przy 1400
Poj skokowa 1742
Śr x skok cylindra 83×80,5
V max 233 km/h
0-100 km/h 7,9
Masa własna 1480 kg

159 2.0 JTDM 16v 2009
Rodzaj: wysokoprężny
Typ 939B4000
Zasilanie: common rail, turbo Garett GTB1549V
Ilość cylindrów 4
Ilość zaworów 16
Rozrząd: DOHC
Moc maksymalna: 170KM przy 4000 obr
Max Moment: 360 przy 1750 obr
Poj skokowa 1956
Śr x skok cylindra 83×90,4
V max 218 km/h
0-100 km/h 8,8
Masa własna 1490 kg

 

 

19 komentarze :, , , , , , , , , , , , , , więcej...

Le Mans 2013

przez , 27.cze.2013, w Bez kategorii

Jeden z największych eventów w sporcie motorowym, 24 godzinne zmagania na torze Circuit de la Sarthe (nie ujmując innych tego typu 24h Monza, Daytona czy Spa-Francorchamps) odbywające się zawsze na przełomie wiosny i lata, najczęściej właśnie w czerwcu.

Kur**! Jak mało o nim było w naszych mediach.

U nas media sportowe wolą zajmować się ślubem piłkarza i to w 4 artykułach, a o Le Mans? Dosłownie- dwa, i to dlatego, że jeden dotyczył śmierci Allana Simonsena, a drugi lakonicznie coś tam bąknął, że Audi wygrało. Z drugiej jednak strony… czego ja wymagam od dziennikarzy? Oni piszą o tym o czym chcą czytać ludzie- czyli póki nie ma żadnego Polaka w Le Mans to na pewno rozmawiać o wyścigu będą jedynie Ci, którzy znają się na rzeczy, a w mediach pojawią się jakieś jednozdaniowe informacje, że „właśnie odbył się „jakiś” wyścig i wygrało Audi”.

Na potwierdzenie pewnego stanu rzeczy, przy okazji u fryzjera, który ogląda głównie gry zespołowe padło słowo – no, a ja pół soboty i niedzieli oglądałem Le Mans. Hmmmm…. Konsternacji i wyrazu jego twarzy idealnie nie opiszę, ale to tak jakbym powiedział „wyobraź sobie, że widziałem różową piłkę golfową”- kompletnie i jemu i klientom nic to nie mówiło „A co to je Le Mans?”. Ale może to i lepiej? Gdy Robert Kubica zaczął ścigać się w Formule 1 naszych rodaków ogarnęła ogólna histeria, a samozwańczy fachowcy niemal ogniem i mieczem pragnęli zapewniać że o F1 to oni wiedzą wszystko, a tak naprawdę średnio wiedzieli nawet co oznaczają poszczególne flagi, o specyfikacji technicznej bolidów nie wspominając. Mniejsza o to, Kubicomania osłabła, a Ci co przy F1 zostali to głównie stali w uczuciach do tej dyscypliny fani, a nie sezonowcy. Wrócmy do tematu- o całodobowej relacji z wydarzenia, które jest przedmiotem wpisu dowiedziałem się stąd, iż sam się tym zainteresowałem nie dalej jak z półtora tygodnia przed godziną „zero” studiując programy telewizyjne dwóch stacji sportowych, gdzie na jednej często pojawiają się relacje z WTCC, a na drugiej- DTMu czy innych zmagań klas, ogólnie je nazwijmy- Gran Turismo(dla niewtajemniczonych- Nie, nie mam na myśli gry na konsole).

Żałując, że z powodów zawodowo-socjalnych nie mogę tego widzieć na żywo, zasiadłem za telewizorem oglądając start. Spięcie, nerwy i skupienie załóg było widać jak na dłoni, niestety już w 10 minucie wyścigu doszło do poważnego wypadku, w którym zginął Allan Simonsen. Od 2007 roku startował w Le Mans regularnie, ten siódmy okazał się jego ostatnim. Uszkodzenia auta były znaczne, a jak na wóz wyczynowy, zabezpieczony klatką bezpieczeństwa wręcz niepokojące. Ujęcia kamer były delikatnie ujmując do bani, a przez chwile sam się zastanawiałem czy tam w ogóle odbyło się hamowanie. Mniejsza o to, teraz z pewnością będą to badać odpowiednie komisje dysponując telemetrią, odpowiednią aparaturą i wrakiem pojazdu.

Dobrze ponad godzinę trwał przejazd za samochodami bezpieczeństwa, ale informacja o śmierci Simonsena spadła po 3 godzinach na mnie jak grom. Powiem szczerze, człowiek już jakoś się średnio cieszył eventem, skoro widział nijako na żywo- śmierć jednego z kierowców. Wyścigu nie przerwano, Aston Martin zastanawiał się nad wycofaniem wszystkich swoich aut ze stawki, ale na prośbę rodziny zmarłego zaniechano tego procederu.  Relacja była świetna- raz z kamer okalających tor, raz z on-boardów, gdzie na moich głośnikach oprócz komentarza było słychać wyraźnie odgłosy silników.

Ktoś może stwierdzić, że to musi być monotonne tak oglądać całą dobę ganiające się po asfalcie samochody, albo coś co ma je przypominać( tu mam na myśli wozy z klasy LMP). No ale właśnie- to jest Le Mans, które jest w kalendarzu wyścigów World Endurance Championship i nie są to wyścigi jednej, czy trzech klas GT, gdzie startujące pojazdy mają do siebie zbliżone osiągi, a po 12 minutach już widać grupę faworytów i grupę out-siderów którzy tak się rozjeżdżają po torze że właściwie nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Tutaj na Circuit de la Sarthe( i nie tylko, ale ten tor jest najbardziej medialny ze wszystkich) co roku w szrankach stoją auta różnych klas- tych GT, oraz LMP 1 i 2. Dochodzi do wielu wyprzedzeń, które są częścią gry. W jaki sposób ktoś zapyta? A no taki, że gdy sporo szybsze auto klasy LMP1 trafia na procesję wolniejszych GT na zakręcie to przy braku odpowiedniej ilości miejsca kierowca tego pierwszego musi zwolnić- tracąc przewagę lub szansę na dogonienie rywala z tej samej klasy, gdzie ten w tym samym momencie może mieć sekwencję czystych lub niezatłoczonych zakrętów. Dochodzi do tego naturalnie słabnąca koncentracja kierowców- wszak jeden bez przerw może jeździć 4 godziny i nie dłużej niż 14 w całym wyścigu.  Te 4 godziny wydaje się nie wiele? No dobrze, tylko prędkość średnia przekracza 230 km/h. Dochodzi do poślizgów, wszak to w znakomitej większości auta z napędem na tył, co przy ich mocy nie wybaczają najmniejszych błędów, a tym samym dochodzi do dramatów. Trud pracy całych zespołów może zostać zniweczony jednym nieuważnym wciśnięciem pedału gazu albo zbyt późnym hamowaniem.

W tym roku już po 3 godzinach na L’Arche Chicane(na potrzebę sponsora nazwana bodajże PlayStation- w każdym bądź razie chodzi o tę pierwszą po zakręcie Tertre Rouge) kilka aut ścinało szykanę między oponami bo  na prostej Mulsanne zbyt późno wcisnęli hamulec. Wypadnięć z toru była cała masa, jak co roku zresztą- szczęśliwie gdy dochodziło do kontaktów to nie niosły one takich konsekwencji jak otarcie Allana McNisha w roku 2011 co z pełnym impetem przelatując nad żwirem za mostem Dunlopa przyrżnął w zaporę z opon ściągając ze sobą Ferrari(szczęśliwie nikomu wtedy nic się nie stało).

 

Wisienką na torcie jest przejazd nocny. Klimat tego wyścigu wtedy czuć ze zdwojoną siłą. Do tego auta klasy LMP z białą barwą świateł mieszające się z tymi GT, które obowiązuje barwa selektywna(żółta). Nie będę już tu rozprawiał, którą lepiej widać w trudnych warunkach, ale po cichu powiem- fani starej francuskiej motoryzacji mają rację. Około godziny 22 widownia była zelektryzowana faktem, że do boksu wtacza się Audi R18 z nr 1, które zaraz zostało w tylnej części rozebrane- już wtedy było wiadomo, że wóz ten wyścigu nie wygra i ogólnie na mecie miało bodajże 10 okrążeń straty do lidera.

Deszczu nocą nie zabrakło, pogoda poniekąd postanowiła napisać mały thriller, bo przez całe 24 godziny była bardzo zmienna, dochodziło do sytuacji, że na szykanach Porsche lub zakręcie Indianapolis był rzęsisty deszcz, a zaraz przy prostej Start-Meta na szykanach Forda było sucho i świeciło słońce. Teamy  często ściągały do boksów auta na samą wymianę opon z deszczowych na sliki lub na odwrót. Na ostatnie 4 godziny niestety odpadały następne auta, które albo nie znosiły już trudów jazdy na pełnym gazie od 20 godzin lub- co częściej- ulegały wypadkom i tak niestety odpadł następny Aston Martin -za kierownicą był Frederic Makowiecki, który po wyjściu z szykany stracił panowanie nad autem i przywalił w bandę urywając pół przodu- sam szybko uciekł bo pojazd stał niemal  w poprzek do kierunku jazdy, a z tyłu nadjeżdżały następne auta. Kierowca był załamany, długo zapamiętam ten obrazek, gdy patrzył jakby nieobecny w ziemię, podczas gdy pracownik obsługi toru zachęcał go do pójścia  w kierunku boksu. Może sam kierowca, aż tak by się nie załamał, ale po wydarzeniu z 10 minuty wyścigu chodziło też o uczczenie pamięci Allana Simonsena, który wszak rozbił się Astonem, a od tej chwili zostały jednie 2 sztuki.

Kaprysy pogody nasiliły się na ostatnią godzinę, z toru zwyczajnie spływała woda, a na nim część aut była ciągle na slikach-trzy Audi utrzymywały się bez problemów, ale walcząca z Niemcami Toyota wypadła z toru i przywaliła w zaporę z opon. Początkowo kierowca opuścił bolid, jednak w porę się opamiętał i postarał się bez przodu, ze skrzywionym kołem dojechać do boksu gdzie mechanicy podjęli się szybkiej reanimacji, aby zdążyć przed odrabiającym straty Audi nr1. W końcu udało się, a odratowana Toyota dojechała na 4 miejsce. Drugi bolid, który szczęśliwie nie uległ żadnym wypadkom prowadzony przez Davidsona, Sarrazina i Buemiego przerwał szpaler Audic i zajął drugie miejsce w generalce. I dobrze- ta hegemonia i dominacja Audi jest już nudna, a tak jest nadzieja, że za rok Toyota zachęcona jakby nie patrzeć- sukcesem- zacznie być bardziej konkurencyjna.  Wyniki zamieszam niżej.

W gwoli podsumowania, co z tego, że w LMP1 były dwie hybrydy? I co z tego, że znowu wygrali Niemcy? Nieliczni nawet wiedzą, że to był wyścig który jest wpisany w kalendarzu serii FIA World Endurance Championship. Tu jest klimat i wielka historia, to przecież dla Le Mans powstał Ford GT40, co był narzędziem zemsty na Enzo Ferrarim, który nie chciał sprzedać swojego „dziecka” koncernowi zza kałuży. Legendarny start w stylu Le Mans, gdzie kierowca musiał dobiec do auta, odpalić go i ruszyć powodował, że do pierwszej zmiany często ścigano się bez zapięcia w pasy. Jazda po kielichu?

Również się zdarzało- słynne Le Mans 1953 i JaguarC-Type z Tony’m Roltem i Duncanem Hamiltonem za kierownicą. To jest dość ciekawa historia, w 1953 faworytem było Ferrari, jednakowoż Jaguar C Type dysponował hamulcami tarczowymi i w sumie był ówcześnie czarnym koniem stawki. Niestety, wyżej wymieniona para została zdyskwalifikowana przed całą imprezą, bo ich wóz miał tę samą cyfrę startową co inny będący już zakwalifikowany. Obaj Panowie stwierdzili, że skoro już przyjechali do Francji to zrobią sobie wakacje i postanowili pójść do pubu. Podczas gdy Ci byli na barowym maratonie, kierownictwo Brytyjskiej marki postanowiło walczyć o przywrócenie tej pary do startu. Udało się! Był tylko jeden szkopuł- kac morderca. Wyścig zaczynał się o godzinie 10:00, z doświadczenia co poniektórzy wiedzą, że po bogatym chlaniu ta godzina oznacza koszmarne problemy ze zdrowiem, ale….Hamilton pełny animuszu stwierdził, że twardo siada za kierownicę i będzie jechał po zwycięstwo nad „czerwoną zarazą”(chodzi o Ferrari). Team Jaguara postanowił poddać kierowcę terapii i podawali mu kawę na każdym pit-stopie, temu jednakowoż ręce zaczęły się trząść jeszcze bardziej, więc stwierdził, aby team dał mu brandy, wtedy nieco drżenie rąk ustało, wymioty i zawroty głowy również. Z okrążenia na okrążenie szło mu coraz lepiej, mimo, że za każdym postojem dostawał szklannicę trunku- to też jak się okazało-  uratowało go, gdy przy 130 milach na godzinę zderzył się z ptakiem co spowodowało jedynie…. Złamanie nosa. Zapytacie się, jaki był wynik? Na które miejsce dojechali?…. już mówię… PIERWSZE. Nie dość, że Hamilton/Rolt wygrali cały wyścig to jeszcze pobili ówczesny rekord średniej prędkości pokonując 304 okrążenia. Oczywiście- nikt nie potwierdza tej historii, z wiadomych względów. Toż to by była natychmiastowa dyskwalifikacja, to jedno, a drugie, powiem sloganem- a co z „wychowaniem narodu w trzeźwości”? Toż to jawna promocja pijaństwa.

Wracając do podsumowania szkoda, że Bugatti, czy np. Bentley mają raczej ograniczone szanse na wejście do LMP1, przez to, że są w tym samym koncernie co Audi. Z drugiej też strony- wielkim nieobecnym i tak jest Peugeot. Cóż- rozumiem, że koncern PSA ma problemy, więc ogranicza wydatki na sport motorowy tam gdzie może, ale przy braku Pescarolo jedynym właściwie rozpoznawalnym teamem francuskim w stawce było Alpine. Więc jak to jest Grande Nacion de la Francaise? Porquoi pozwalacie na to, żeby Niemiec wam się po waszych ziemiach panoszył goniąc się z Japończykiem? Wiedząc jaki jest stosunek Francuzów do Niemców i jak im gula huśtają wyniki w ostatnich latach na torze będącym symbolem Francji jestem jakoś dziwnie przekonany, że ta odwrotnie zawieszona flaga na podium to był zabieg celowy.

Wyniki:

Małe objaśnienie, w tabelach:

MSC – miejsce w generalce

W kl- miejsce w klasie

Team -  Nazwa zespołu

Kierowca 1,2,3 -  kolejni kierowcy w zespole

Pojazd – Model i typ pojazdu, przy LMP1/2 po myślniku dodałem producenta silnika.

L okrążeń – tłumaczyć nie trzeba

Wyniki:

DIS- dyskwalifikacja

NU- nie ukończył

Co do klas:

LMP1- sportowe prototypy o mocy 550 KM i masie minimalnej 900 kg

LMP2-sportowe prototypy o mocy 440 KM i masie minimalnej 900 kg

GTE Pro- samochody sportowe w przedziale mocy od 440 do 500 KM, o masie minimalnej 1245 kg

GTE Am- właściwie to samo, co Pro, przy czym w tych zespołach jest jeden kierowca profesjonalny.

Klasa LMP1

Msc

W kl

Team

Kierowca 1

Kierowca 2

Kierowca 3

Pojazd

L okrążen

1

1

Audi Sport Team Joest

T.Kristensen

L. Duval

A.McNish

Audi R18 e-tron quattro

348

2

2

Toyota Racing

A.Davidson

S.Buemi

S.Sarrazin

Toyota TS030 Hybrid

347

3

3

Audi Sport Team Joest

M.Gene

L.Digrassi

O.Jarvis

Audi R18 e-tron quattro

347

4

4

Toyota Racing

A.Wurz

N.Lapierre

K.Nakajima

Toyota TS030 Hybrid

341

5

5

Audi Sport Team Joest

A.Lotterer

M.Fassler

B.Treluyer

Audi R18 e-tron quattro

338

6

6

Strakka Racing

N.Leventis

D.Watts

J.Kane

HPD ARX 03c – Honda

332

40

7

Rebellion Racing

N.Prost

N.Jani

N.Heidfeld

Lola B12/60 Coupé – Toyota

275

41

8

Rebellion Racing

A.Belicchi

M.Beche

C.Cheng

Lola B12/60 Coupé – Toyota

275

Klasa LMP2

G

W kl Team Kierowca 1 Kierowca 2 Kierowca 3 Pojazd L okr

7

1

OAK Racing B.Baguette R.Gonzalez M.Plowman Morgan-Nissan

329

8

2

OAK Racing O.Pla D.H.Hansson A.Brundle Morgan-Nissan

328

9

3

G-Drive Racing J.Martin R.Rusinov M.Conway Oreca 03-Nissan

327

10

4

Greaves Motorsport M.Krumm J.Mardenbrough L.Ordonez Zytec Z11SN- Nissan

327

11

5

Pecom Racing L.P.Companc P.Kaffer N.Minassian Oreca 03-Nissan

325

12

6

Morland Racing N.Gachang F.Mailleux O.Lombard Morgan LMP2-Judd

320

13

7

Murphy Prototypes B.Hartley K.Chandok M.Patterson Oreca 03-Nissan

319

14

8

Jota Sport S.Dolan O.Turvey L.Luhr Zytec Z11SN- Nissan

319

15

9

Signatech-Alpine P.Ragues N.Panciatici T.Gommendy Alpine A450-Nissan

317

19

10

Race Performance M.Frey P.Niederhauser J.Bleekemolen Oreca 03-Judd

314

24

11

Greaves Motorsport A.Rossi R.Westbrook T.Milner Zytec Z11SN- Nissan

307

33

12

Bousten Ginion Racing T.Dagoneu M.Downs R.Younessi Oreca 03-Nissan

300

39

13

DKR Engineering O.Porta R.Brandela S.Raffin Lola B11/40-Judd

280

DIS DIS Level 5 Motorsport S.Tucker M.Franchitti R.Briscoe HPD-ARX03b-Honda

242

NU NU Thiriet by TDS Racing P.Thiriet L.Badey M.Martin Oreca 03-Nissan

310

NU NU OAK Racing J.Nicolet J-M.Merlin P.Mondolot Morgan LMP2-Nissan

246

NU NU KCMG A.Imperatori H.Pin Tung M.Howson Morgan LMP2-Nissan

241

NU NU Lotus(CZ) T.Holzer D.Kraihamer J.Charouz Lotus T128- Praga

219

NU NU HVM Status GP J.Mowlem T.Burgess J.Hirchi Lola B12/80- Judd

153

NU NU Delta-ADR T.Graves A.Hamilton S.Nakano Oreca 03-Nissan

101

NU NU Gulf Racing Middle East F.Girox P.Haezebrouck K.Ihara Lola B12/80-Nissan

22

NU NU Lotus(CZ) K.Weeda J.Rossiter C.Bouchut Lotus T128- Praga

17

Klasa GTE Pro

G

W kl Team Kierowca 1 Kierowca 2 Kierowca 3 Pojazd L okrążen

16

1

Porsche AG Team Manthey M.Lieb R.Lietz R.Dumas Porsche 911RSR

315

17

2

Porsche AG Team Manthey J.Bergmeister T.Bernhard P.Pilet Porsche 911RSR

315

18

3

Aston Martin Racing D.Turner P.Dumbreck S.Mucke Aston Martin Vantage GTE

314

20

4

Corvette Racing A.Garcia J.Magnussen J.Taylor Chevrolet Corvette C6R

312

21

5

AF Corse O.Baretta K.Kobayashi T.Vilander Ferrari 458 Italia GT2

312

22

6

AF Corse G.Fisichella G.Bruni M.Malucelli Ferrari 458 Italia GT2

311

23

7

Corvette Racing O.Gavin R.Westbrook T.Milner Chevrolet Corvette C6R

309

25

8

SRT Motorsports M.Goosens R.Dalziel D.Farnbacher SRT Viper GTS-R

306

32

9

SRT Motorsports T.Kendall J.Bomartio K.Wittmer SRT Viper GTS-R

301

35

10

JMW Motorsport A.Bertolini A.al Faisal K.al Qubaisi Ferrari 458 Italia GT2

300

NU NU Aston Martin Racing B.Senna F.Makowiecki R.Bell Aston Martin Vantage GTE

248

NU NU Aston Martin Racing P.D.Lana B.Auberlen P.Lamy Aston Martin Vantage GTE

221

 

LMGTE Am

G

W kl Team Kierowca 1 Kierowca 2 Kierowca 3 Pojazd L okrążen

26

1

IMSA Performance Matmut R.Narac C.Bourett J.K Vernay Porsche 911 GT3 RSR

306

27

2

AF Corse P.Perazzini L.Case D.O’Young Ferrari 458 Italia GT2

305

28

3

AF Corse J.Gerber M.Griffin M.Cioci Ferrari 458 Italia GT2

305

29

4

Dempsey-Del Piero Proton P.Dempsey P.Long J.Foster Porsche 911 GT3 RSR

305

30

5

Larbre Competition J.Canal P.Bornhauser R.Taylor Chevrolet Corvette C6R

302

31

6

Aston Martin Racing J.Campbell-Walter S.Hall R.Goethe Aston Martin Vantage GTE

301

34

7

IMSA Performance Matmut P.Gibon P.Milesi W.Henzler Porsche 911 GT3 RSR

300

36

8

Proton Competition C.Ried G.Roda P.Ruberti Porsche 911 GT3 RSR

300

37

9

Prospeed Competition E.Collard F.Perrodo S.Crubile Porsche 911 GT3 RSR

298

38

10

8 Star Motorsport E.Potolicchio R.Aguas J.Bright Ferrari 458 Italia GT2

294

42

11

Labre Competition C.MacNeil M.Rodrigues P.Dumas Chevrolet Corvette C6R

268

NU NU AF Corse Y.Mallegol J-M.Bachlier H.Blank Ferrari 458 Italia GT2

147

NU NU Krohn Racing T.Krohn N.Jonsson M.Mediani Ferrari 458 Italia GT2

111

NU NU Aston Martin Racing A.Simonsen K.Poulsen C.Nygaard Aston Martin Vantage GTE

2

5 komentarze więcej...

Aukcyjna perła-Alfa Romeo 75

przez , 15.sty.2013, w Alfa Romeo, Bez kategorii

Pewnego dnia siedząc na ebay.de i przeglądając samochody produkcji Włoskiej natknąłem się na nową Alfę Romeo. Nie było by to dziwne, gdyby nie to, że rok produkcji tej Alfy to rok 1988.

Była to Alfa Romeo 75 z silnikiem 1.8IE, stała ona na sprzedaż w Austrii. Oryginalna dokumentacja, oryginalne naklejki na maskach i silnik wyglądający jak nowy- przebieg 600km. Historia tego auta była dość ciekawa- okazało się że właściciel pochodził z Sardynii. Samochodem zdążył przyjechać z salonu pod dom, po czym rozłożyła go choroba i nie pozwalał sprzedać, aż do końca swoich dni. Jak widać wóz stał w garażu- a 600km to tak naprawde przebieg między Sardynią, a Austrią. Żalowalem ze nie miałem wtedy pieniędzy, bo to prawdziwa perełka, mimo, że moim ideałem jest 75 2.0TS.

Nie wiem jednak z drugiej strony, czy chciałbym jeździć tym samochodem nawet co ciepłą niedzielę- wygląda po prostu zbyt ładnie i szkoda było by go wytłuc po polskich „drogach”. Nie mówię o tym, że jakby stał na ulicy to sąsiedzi w końcu by go porysowali, bachory by na nim siedziały, koty łaziły, a stare prukwy kładły by na nim siatki z zakupami „bo są zmęczone”. Sama jazda takim klasykiem jest na pewno przyjemna, ale w Polsce szybko straciłby blask- mam nadzieje, że kupił go ktoś, kto go nie zamordował w krótkim czasie.

Co do samej konstrukcji, układ transosiowy- silnik z przodu, wał i z tyłu sprzęgło, skrzynia biegów i most napędowy jako całość. Jako, że jest to oś de Dion-hamulce tarczowe są przy moście co zwiększa powierzchnie resorowania, więc przy nawet mocnym odchyle nadwozia koła z tyłu zostają na jezdni. Można też podpuszczać ludzi- założyć duże szprychowe felgi na tył by pokazać światu…że z tyłu nie ma widocznych hamulców.
Silnik jest wtryskowy-120KM przy 5 500 obr/min na bloku Satta Puliga. Rozrząd- DOHC napędzany łańcuchem, a jako, że to klasyczny R4 Alfy tutaj obowiązuje jeszcze jedna świeca na cylinder. Kolektor wydechowy 4-2-1, a raczej jak to bywa w 75kach, jeden kolektor na cylindry 1-3 i drugi na 2-4 łączący się w dwie rurki z których wychodzi jedna- z tyłu dokładnie po środku i to symetrycznie, wychodzi rura wydechowa i nie jest to żadna domorosła modyfikacja.
Zawieszenie przednie to wielowahacz, a są to lata 80e- jak twierdzicie inaczej to znajdźcie mi kielich kolumny MacPherson w komorze silnika.
Technicznie jest to Alfa na którą możemy ze spokojem ducha nakleić „No FIAT Inside”- oryginalna, niespotykana konstrukcyjnie. Jednak w przeciwieństwie do innych wozów z zwenątrz nie wyróżniająca się niczym wyjątkowym- są tacy co ją z VW Jettą pomylili.Czy żałuję, że nie miałem środków i warunków na nią? Myslę, że od teraz nie tylko ja.

Zostaw komentarz więcej...

Trzeci blog fiergla

przez , 06.sty.2013, w Bez kategorii

Witam wszystkich zdezorientowanych

 

Nie owijając w bawełnę, zostałem zmuszony do następnego z kolei przeniesienia bloga. Interia.pl nie pasowała mi po 4 latach jej użytkowania, potem założyłem swoją domenę, jednak jej kierowanie, a zwłaszcza śledzenie komentarzy w większości zresztą będących reklamami wymaga czasu. Wiedząc, że odpowiadamy za to co się pojawia na naszych stronach stwierdziłem, że trzeba zbierać manatki gdzie indziej. Dlatego witam tutaj, po jakimś czasie znajdzie się tu większość dotychczasowych wpisów.

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...