Alfa Romeo Giulia

przez , 24.sty.2014, w Alfa Romeo

Definicja, ikona, historia Alfy Romeo- to słowa określające ten model. Produkowany, i w pierwotnej fabryce w Portello, i w Arese. Powstawały w odmianach Berlina (sedan), Spider (Cabrio), Giardinera/Promiscua/Familiare(Kombi) i  Coupe. Wersje wyczynowe podbijały tory wyścigowe wszędzie gdzie się tylko pojawiały, zapoczątkowały kult kombinacji liter GTA(opis tutaj). Nadzwyczajne podwozie i zawieszenie używane były w Tubolare Zagato(opis tutaj), Sprint Speciale, Montreal(opis tutaj) oraz Duetto Spiderze (typ 105/115). Pod maskami pracowały aluminiowe rzędowe czterocylindrowce, z pływającymi tulejami, zaworami wypełnionymi sodą, dwoma wałkami rozrządu napędzanymi łańcuchem, których blok jeszcze był podstawą 8 zaworowych Twin Sparków. Za silnikami pracowały 5 biegowe skrzynie, co w latach 60tych było rzadkością.

BERLINA:

W 1962 roku jako pierwsza powstała odmiana Giulia TI. Trójbryłowe klasyczne nadwozie prezentowało się ciekawie, przetłoczenia na karoserii czy też w tylnej części wymagały nie lada polotu. Wewnątrz było sporo przestrzeni, ale to wszystko jest nie ważne. Model ten jak napisałem DEFINIOWAŁ, więc mamy tu do czynienia z silnikiem który brzmi jakby miał więcej niż 4 cylindry, a układ jezdny powodował, że mogliśmy ze znaczną prędkością wpadać w zakręty, gdzie kierowcy aut konkurencyjnych zmawiali litanię o miękkie drzewa. Pierwsze modele miały hamulce bębnowe, jednak szybko się zreflektowano, że to w tarczach jest przyszłość, przez co zainstalowano je na przedzie. Na szczęście od 1963 wszystkie 4 koła były hamowane dyskami. Jest to też pierwsza Alfa wyposażona w kontrolowane strefy zgniotu.


Wewnątrz deska rozdzielcza była prosta, prędkościomierz jeszcze taśmowy(jak w F125p), ale nie zapomniano o obrotomierzu, który znajdował się po lewej stronie. Tutaj mieliśmy do dyspozycji 90KM, ale przy 1000 kg masy własnej, więc jak na rodzinnego sedana, całkiem nieźle.

Rok 1963 to premiera Giulii TI Super. Zmiany nie objęły tylko wyposażenia jakby to miało miejsce teraz, weźmy taką Alfę typu 940 w wyposażeniu Veloce- historycznie  oznaczało to dwa gaźniki, więc zdecydowany przyrost mocy, dziś to jedynie jakieś kolorowe plastikowe i nie tylko, pierdółki. W przypadku Giulii „TI Super” oznacza dwa gaźniki Webera z dyszami 45, co już dało 113 KM i to przy 6500 obr/min, a masa własna ZMALAŁA do 910 kg, przez zastosowanie aluminiowych drzwi, bocznych i tylnej szyby z pleksiglasu oraz wybebeszeniu wnętrza. Dźwignia zmiany biegów już była w podłodze, a na piasty nałożono felgi ze stopu aluminiowo-magnezowego Campagnolo.  Wyróżniał je też czterolistny listek koniczyny na błotnikach. Symbol wyścigowych Alf Romeo zapoczątkowany na Targa Florio w latach 20ych XX wieku, dzisiaj nie zwracajcie na niego uwagi, widząc co się dzieje, równie dobrze można by go przykleić na dupę, bo jest tak samo wyścigowa jak niektóre Alfy na których owy symbol się pojawia. Wewnątrz na desce rozdzielczej prędkościomierz zastąpiono zespolonymi zegarami- paliwomierza, ciśnienia i temperatury oleju oraz płynu chłodzącego. Powstało dokładnie 501 sztuk wymaganych dla homologacji FIA. Egzemplarze spełniające wymogi grupy 2 osiągały 155KM i rozpoczęły bogatą sportową erę sukcesów całego modelu, przez co powstało chwytliwe hasło reklamowe „Giulia- jedyny sedan, który wygrywa wyścigi”. Samochody te do dziś pojawiają się na historycznych eventach.

 

W 1965 z nazwy Giulia TI Super zniknęły litery „TI”, co oznaczało już wersję bardziej dostępną dla śmiertelników. Tak samo jak w bardziej wyczynowej odmianie tutaj mieliśmy 2 gaźniki Webera, ale moc nieco zdławiona została do 98 KM. Masa własna dalej nie przekraczała 1000 kg, a zawieszenie było wciąż te same. Okrągłe cyferblaty zegarów miały skalę która wręcz prowokowała do szybszej jazdy jeszcze przed odpaleniem silnika. Tutaj również rozpoczęła się pewna tendencja ku przenoszeniu instrumentów na konsolę centralną- w tym przypadku miernik temperatury cieczy chłodzącej i paliwomierz znajdował się pod regulatorami nawiewu.

Zbliżamy się już do schyłku produkcji  1600ki, gdzie puszczono wariant 1600S- jeden gaźnik Solexa wyciągał 96 KM, po za tym pedały sprzęgła, hamulca i akceleratora były już podwieszanie, a nie jak wcześniej- stojące. Miała już mniej chromów, ale dalej trzymała swój styl. Nie da się jednak ukryć, że cenowo była tańsza od równocześnie produkowanej Giulii Super 1300, a jak wyglądała ewolucja modelu z silnikiem prosto od Giulietty?

Bezwzględność rynku powodowała, że na Giulię TI pozwalali sobie nie liczni, a Alfa chciała trafić do nieco uboższych klientów oferując nadzwyczajne prowadzenie i choć kawałek tego co nazywamy Cuore Sportivo. W 1964 Giulia 1300 była z zewnątrz uboższa, a pod maską zajmował miejsce agregat 1.3 pamiętający Giuliettę 101. 80 KM jednakowoż to nie mało, zwłaszcza, że wóz ważył  980 kg, a na rynku RFN, była blisko 2000 Marek tańsza od 1600TI. Z zewnątrz rozpoznawalna była po pojedynczych reflektorach, a podczas jazdy po 4 biegowej skrzyni. Mimo wszystko na rynku nie było szybszego pojazdu mieszczącego się w tej klasie pojemności, V max w rzeczywistości przekraczała 160km/h, mimo, że wg tabelek producenta wynosiła ona 155 km/h.

Kombinacja liter Turismo Internazionale trafiła też i tutaj- w tym wypadku oznaczało to dwa gaźniki Solexa, które wyciągały 85KM, wyższy stopień kompresji, kolektory dolotowy i wydechowy od mocniejszej siostry. Wewnątrz wreszcie znalazły się okrągłe zegary na desce rozdzielcze, a skrzynia biegów miała już 5 przełożeń. Dopiero w 1970 można powiedzieć, i 1300, i 1600 zrównały się ze sobą wyposażeniem- Giulia Super 1300 jednak dalej miała pojedyncze reflektory. Dopiero w 1972 postanowiono połączyć obie odmiany w jednakowo wyglądającą karoserię, powstawała Giulia Super 1300 i 1600. Miało to być pożegnanie z modelem, ale niesłabnące zainteresowanie spowodowało, że zdecydowano się na dalszy lifting i tak o to powstała  Nuova Super Giulia. Nie było to efektowne zakończenie- zrezygnowano z charakterystycznego zakończenia dachu, zrezygnowano z chromów, wsadzono więcej plastiku. W mechanice też nie zrobiono rewolucji, ta 1300 miała moc 88, a 1600-104 koni mechanicznych, czyli tyle co w Giuliach Super 1.3 i 1.6. Ponad to w 1976 pojawiła się wersja z dieslem- nie był to VM, tylko Perkins. Zupełnie nie pasował do wizerunku modelu, osiągał ledwo 50 KM i prędkość 138 km/h. Powstało ich najmniej, bo Nuovych 1.3 było 68 tyś, 1.6 blisko 30tyś, a tych ostatnich z silnikiem od ciągnika rolniczego niecałe 7 tys. Taki o to był początek wysokoprężnych Alf, dość niefortunny zresztą, bo kojarzona ze sportowymi sukcesami Giulia nagle dymiła na czarno i niechętnie jechała przed siebie, a górki czuła zanim w ogóle je człowiek widział. Co gorsza- konstrukcja nadwozia znacznie była osłabiana przez nadmierne wibracje silnika. Czy to rzutuje na ocenę ostateczną? Nie- Giulia tak czy siak jest zapomnianym symbolem Berlina Sportivo- rodzinny sedan, który swoim temperamentem i osiągami zachęcał do ostrzejszej jazdy statecznych ojców rodziny. Każdy kto lubi mocniejsze sedany MUSI o Giulii wiedzieć, bo to między innymi ona łamała stereotyp nudnych wolnych wozów z wystającym bagażnikiem.

Giardinera/Promiscua/Familiare

Nie możemy też pominąć faktu, że w roku 1965 powstała Giulia w nadwoziu kombi- Promiscua. 98KM z dwóch gaźników Webera i prędkość przekraczająca 170 km/h była często niedostępna dla większości aut ówcześnie produkowanych przez konkurencję. Gdzie znalazła zastosowanie? W policji, pogotowiu technicznym, w salonach samochodowych oraz teamach wyścigowych. Niestety powstała w zaledwie 16 egzemplarzach i można śmiało powiedzieć była koncepcją sportowego kombi, ale sama wielkość produkcji stanowi, że nie można jej traktować jako kamień milowy motoryzacji.

Spider/GTC- nadwozia otwarte.

 

Nadwozia otwarte w Alfa Romeo mają bogatą historię. Nie służyły do ścigania się, ale dzięki kapitalnej stylizacji nadawały się do lansu po bulwarach. Giulietta typu 101, która również jest zasłużona dla marki występowała jedynie z silnikami 1300, a gdy w 1962 na torze Monza zaprezentowano odmianę Giulia TI z nowym agregatem 1600 postanowiono go umieścić w tym pięknym otwartym nadwoziu. Marketingowców nie zadowalała jednak tylko zmiana cyfr na klapie tylnej oraz umieszczeniu garba na masce z wlotem powietrza- ta odmiana otrzymała nową nazwę na starą karoserię- Giulia Spider 1600.

Oczywiście na tym się nie skończyło. Standardowa Spiderka miała jeden gaźnik Solexa przez co osiągała 92KM przy 6200 obrotach na minutę, a Veloce przy takich dwóch miała już 112 KM. Prędkość maksymalna również i tu przekraczała 170 km/h, więc mogliśmy się cieszyć dynamiką w ważącym 980 kg kabriolecie.

Białym krukiem, samochodem prawie zupełnie nieznanym jest… Giulia GTC. Powstały w ilości 946 egzemplarzy i można rzec jest to łącznik między Giulią Spider 1600, a Spiderem Duetto, 106 konna GTC osiągała 180km/h, ale nie prowadziła się jak zamknięta odmiana Giulia GT.  Samochód ten stylizowany przez Giugiaro pracującego wtedy dla Bertone padł ofiarą wysokiej ceny, a była dwukrotnie wyższa niż w przypadku poprzedniczki. Na niedomiar złego, upadły zakłady, które zajmowały się montażem tego niezwykle rzadkiego pojazdu- czyli Carrozzeria Touring, tym samym na osi czasu produkcja tej wersji trwała jedynie rok. Ale czy to źle, że w ogóle powstała? Nie sądzę, starczy na nią popatrzeć, dodatkowo dzięki zastosowaniu lżejszych, droższych i wytrzymalszych stopów w konstrukcji ważyła tyle samo co odmiana coupe- co głównie wywindowało cenę, ale klienci na takie samochody nie patrzą z perspektywy zastosowanej techniki, a lansu. GTC z pewnością się do niego nadawała, ale nie za takie pieniądze.

GT/GT Veloce

Gdy mówimy Giulia większość Alfistów widzi przed oczami tę odmianę. Smukła dwudrzwiowa karoseria trójbryłowa niezwykle efektowna,była też świetnie wyważona. Nie trzeba było systemów elektronicznych, aby trzymała się drogi w zakrętach. Podstawowym silnikiem był Bialbero di Satta Puliga 1570ccm o mocy 103 KM. Ta odmiana powstawała w Arese. Kokpit wprawiał w zachwyt fanów jazdy sportowej, bogaty zestaw 4 okrągłych zegarów, gdzie 2 w sumie łączyły 4 funkcje- paliwo, temperatura chłodziwa, oleju i jego ciśnienie. właśnie tu zaczęła się wielka wyścigowa historia tej Włoskiej marki. Przyćmiła Lotusa Cortinę, a nawet BMW 2002ti. Choć te drugie w mniejszym stopniu, bo to też fenomenalne auto, ale trzeba przyznać, że BMW nie dominowało w tym okresie.
Po 2 latach wyszła wersja Veloce, gdzie silnik dostał nieco szersze kanały dolotowe i szersze dysze gaźników. Moc wzrosła jedynie o 3KM, ale całe auto zbierało się żwawiej. W roku 1965 również wyszła wersja GTA, o której więcej pisałem wcześniej. Potwierdzam raz jeszcze, GTA powstało w ilości 493 sztuk mimo, że homologacja wyścigowa wymagała minimum 1000 sztuk… jak to się stało, że model ten jednak homologację dostał? Wróćcie do starego wpisu.

Wersje nieco uboższe o nazwie Junior dostały też mniejszy silnik, o pojemności 1290 ccm i mocy 88KM w wersji podstawowej oraz 96 w GTA 1300.

Na przełomie lat 60/70 w świat Alfistów wgryzły się cyfry 1 7 5 0 . Wzięto na stojak silnik 1600, średnicę cylindra zwiększono z 78 do 80mm.  Sama pojemność matematycznie wynosiła 1779 ccm, ale kto by się tam takimi szczegółami przejmował. Efekt na papieprze nie był powalający gdyż mocy tu było koło 114KM i to już przy 5000 obr, ale sam motor dzięki temu że maksymalny moment 186Nm osiągał już koło 2900 obr był zdecydowanie elastyczniejszy więc niezadowoleni pewnie byli tutaj etatowi rzeźnicy, którzy raczej spodziewali się większego wzrostu mocy i dzikości… nie nie, dla takich powstały odmiany 1300 i 1600, 1750ka to zwrócenie się bardziej ku komfortowi niż napieprzaniu kółek po torze. A zaprawdę powiadam Wam to były czasy gdzie Alfa nie kojarzyła się z latającymi wariatorami tudzież wybijającymi się z bloku na przywitanie nam korbami.

Czy to był największy silnik w Giuliach? Nie, w 1971 średnicę cylindra powiększono do 84 mm osiągając 1962 ccm pojemności. 130KM przy 5500 obr generowały gaźniki Weber 40DCOE32 w Europie, oraz 111KM w Stanach i Kanadzie przy użyciu wtrysku SPICA. Coś więcej o tej wersji? Hmmm czy ja wiem? Pojawiły się „lunety” na desce rozdzielczej co potwierdza tezę, że Giulia mocno inspirowała twórców Alfy 156. Jeszcze coś? No nie było tego wozu w sporcie, co nie znaczy że był zły. Zwyczajnie testowano silniki 1.8 i 2.0 dla następców jakimi były modele Alfetta Tipo 116.

Do dziś Giulie pojawiała się na różnych eventach motoryzacyjnych na zachodzie. Głównie tam, bo w bloku wschodnim model ten jest praktycznie nieznany. Zdecydowanie jest to Alfa wszechczasów, bo to właśnie w tamtym okresie Giulia TZ i GTA budowały sportową historię tej marki. Może inaczej- one właściwie ją kontynułowały, dziś sportowych Alf przynajmniej jak na dziś, nie ma. Coś tam Sergiusz w sweterku zapowiadał o wielkiej Alfie Romeo, ale on już mówił wiele, więc póki nie zobacze konkretów to podniecać się jego słowami nie zamierzam.

 

W nawiązaniu do powyższego … arrivederci Lancia.


4 Comments for this entry

  • ~radosuaf

    Faktycznie chyba najbardziej udana Alfa w historii. Genialny sedan i prześliczna wersja GT. Zdaje się zresztą, że GTAm była na 1. albo 2. miejscu w głosowaniu na najpiękniejszą Alfę z okazji 100-lecia marki.
    Wersja GT to moje marzenie od kilku lat. Może kiedyś… Tylko jedna uwaga „kontynuowały” :).

  • ~Sebek

    super auto :) i ten wygląd, to maja właśnie alfy do siebie. Po prostu wygląd włoskich aut jest niezaporzeczalnie piękny.

  • ~KredytNaAuto

    Szczególnie godne uwagi są cabrio. Stary Spider, niezłe cacko, piękny wóz

  • ~Khamsin

    Jeśli chodzi o Giulię Berlinę to nie znam już na pamięć dokładnej historii wszystkich wersji i drobniejszych czy poważniejszych face-liftingów bo jest ona dość skomplikowana a i Giulia Berlina nie jest moim ulubionym modelem Alfy bo mi się najzwyczajniej nie podoba wizualnie  i nie mam ochoty tego analizować, więc zakładam w dobrej wierze, że autor w swych opisach tych wersji choć bardzo skrótowych to jednak oddaje fakty. Pokazanie w tym zestawieniu Giulii Spider 1600 uważam za chybione bowiem to była Giulia tylko z nazwy –najczystszy badge engineering. Niby autor o tym pisze ale tak nieumiejętnie, że niezorientowanym czytelnikom nic to nie rozjaśni. Ciekawsze rzeczy dzieją się w opisie GTC. Uważam, że wcale nie można powiedzieć, że Giulia GTC była łącznikiem między Giulią Spider 1600 a Spiderem (Duetto) gdyż po pierwsze, to był kabriolet a nie roadster jak te oba a po drugie, bezpośrednim następcą Giulii Spider był po prostu Spider (Duetto) i GTC nie był tu żadnym punktem pośrednim czy przejściowym. GTC miał być po prostu 4/5 osobowym kabrioletem a więc zupełnie inną propozycją i zwyczajnie równoległą do roadstera. Tak od strony charakteru jak i wizualnej całkowicie odmienny typ otwartego samochodu. Jego krótka kariera była wynikiem słabej sprzedaży z powodu wysokiej ceny, zbyt wysokich kosztów produkcji, kłopotów Touringa, kłopotów jakościowych i słabej sztywności karoserii, przy czym był to ciąg przyczynowo skutkowy. Zastanawia mnie tylko co autor miał na myśli pisząc o poprzedniczce. Ciekawe…  Przecież GTC nie miała żadnej poprzedniczki! Autor nawet słowem nie wspomniał o tym, że Giulia Coupe zwana też Giulią Bertone nazywała się w pierwszym okresie – Giulia sprint GT tudzież Giulia sprint GT Veloce. Ani słowa też o wersjach budżetowych Alfa Romeo GT 1300 Junior. Tu nazwy „sprint” już nie było. Autor pisząc o silniku 1.8, akurat tu gdzie warto byłoby o tym wspomnieć, nie napisał że wybór oznaczenia wtedy dla tego silnika na „1750” było reminiscencją historyczną a pisze coś o „pojemności matematycznej”. Po co, skoro wiadomo że zaokrąglanie dokładnej pojemności skokowej to przecież normalna praktyka.  Kolejny chaotyczny artykuł i gdyby tylko autor wprowadził nieco porządku i konsekwencji w opisach to byłoby dobrze. Oczywiście abstrahując od jakości językowej.

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...