Alfa Romeo 75

przez , 02.sie.2013, w Alfa Romeo

Transaxle, patent, który w Alfach spowodował, że jedni markę tę olali, drudzy bardziej ją pokochali, a trzeci -fani tego modelu niekiedy znajdują się w masochistycznym związku z tym pojazdem. Lubię ten przemieszczający się klinowaty kredens, który na swój sposób nawet fajnie wygląda. Problem jest taki, że nie mam warunków na ten samochód.

Trzeba pamiętać, że auta te mają już blisko 30 lat, więc często będą wymagać podtrzymywania różnych funkcji życiowych, zakrawających o reanimację, a FIAT nie dba tutaj o dostępność części. Skrzynia umieszczona z tyłu świetnie balansuje samochód, problem polega na tym, że ma ona za zadanie przekazywać napęd , w tym wypadku na tył, na konkretnych biegach, które uruchamia kierowca siedzący troszkę bardziej z przodu. Trzeba więc jakoś tę dźwignię ze skrzynią połączyć i tu zaczynały się już problemy po wyjeździe z salonu. Ponadto kręcący się z obrotami silnika wał napędowy dawał wycisk wszystkim poduszkom gumowym, które jak się nadmiernie zużyły powodowały dosłownie uderzanie skrzyni o nadwozie.

To jeszcze nie wszystko, nadejdzie ten czas ,gdy trzeba będzie wymienić klocki hamulcowe z tyłu i wtedy przeklniecie ten region geograficzny znajdujący się na południe od Alp. Tarcze umieszczono zaraz przy dyferencjale, a jarzma zacisków znajdują się mniej więcej na godzinie 10-11 /2-1 patrząc wprost na tarczę.

I ktoś pomyśli…na co to wszystko? Cóż, tarcze znajdujące się przy dyferencjale zmniejszają masę nieresorowaną,  skrzynia z tyłu spowodowała, że wóz zachowywał stabilność nawet na mokrej nawierzchni.

Alfa Romeo 75 wśród Alf nie wyróżniała się niczym nadzwyczajnym- ot następny po Giulieccie, Alfeccie typu 116 i 90tce Transaxle. Przyzwyczajeni jednak do konwencjonalnych rozwiązań wśród aut konkurencji mechanicy mogli przeżyć wielokrotny zawał i palpitacje odkrywając co tak naprawdę mają na podnośniku, gdy podjęli się naprawy auta z lat gdy bardziej stawiano na mechanikę niż elektronikę.

Co prawda takie sytuacje się nie zdarzają, właściciele tych samochodów w dniu dzisiejszym są narażeni na odleżyny, inni mają zasobne portfele i jeżdżą jedynie do fachowców specjalizujących się w tym typie Alf, a są nawet pojedynczy szczęśliwcy, którzy niespecjalnie mają z nimi problemy. Pamiętać trzeba, że to Włoskie auto i bardzo wiele zależy od tego jak konkretny egzemplarz został poskładany w fabryce, o podejściu do spraw mechano-eksploatacyjnych poprzednich właścicieli nie wspominając.

 

W początkowej fazie Alfy 75 wychodziły z gaźnikowymi silnikami 1.6, o mocy 110KM, 1.8 -120KM i 2.0- 128KM. Stare aluminiowe rzędówki nie nastręczały problemów, bo były już wielokrotnie sprawdzone, właściwie powstawały w złotej erze marki Alfa Romeo- w latach pięćdziesiątych XX wieku.

Oprócz benzynowych czwórniaków dostępna była również 2.5 litrowa V6ka na bloku Busso. Dwunastozaworowiec otrzymał wtrysk paliwa i osiągał 156 KM przy 5600 obr/min. Nie będę się rozpisywał o tej jednostce, bo pisałem o niej mnóstwo, a silniki Busso przybliżałem tutaj.

Dla fanów klekotu silnika wysokoprężnego zaoferowano 2 litrowy turbodoładowany agregat VM Motori o mocy 95KM.

Rok po premierze dla uzyskania homologacji klepnięto projekt 1.8 Turbo. Garett T3 dmuchał w 4 cylindry ciśnienie pozwalające na uzyskanie 155KM i 230 Nm momentu obrotowego. Z zewnątrz wyróżniały się zderzakami w kolorze nadwozia i delikatnie poszerzonymi nadkolami. Tabelki jednak nie oddadzą charakteru tego auta, jadąc nim 60 na godzinę człowiek czuł się jakby jechał dwa razy szybciej. Rozmawiałem też z właścicielami takiej wersji uważając je za narowiste, lecz ciągle miające problemy z napędem i to poważniejsze niż jakieś tam poduszki gumowe.

W 1987 roku , gdy FIAT przejął Alfę, a model 164 wchodził na rynek, do maszynowni 75 zawitały następne jednostki- klasycznego 2 litrowca zastąpił 8 zaworowy Twin Spark. Zaznaczam, osmiozaworowy, gdyż są nawet wśród posiadaczy Alf ludzie, którzy mylą go z późniejszą 16 zaworówką. Ten tutaj odziedziczył blok ze starego dwulitrowca, zaś położono na nim nową głowicę. Na każdy cylinder przypadały dwie takie same świece. Nie był to pomysł nowy, bo coś takiego stosowano już przed I wojną światową. Zawory nie były już rozstawione pod kątem 80, a 46 stopni, wałki rozrządu są bliżej siebie. Wszystko to, z przyprawą pod postacią zmiennych faz rozrządu i wtryskiem paliwa dało 148 KM i 182 Nm momentu obrotowego.

Kiedy ktoś nie chciał w 75 słyszeć buczenia 4 cylindrów, a 2.5 litrowa „fałka” wydawała mu się za słaba, mógł od tej pory zdecydować się na 3 litrową Busso, oczywiście również 12 zaworową. Moc 190 KM z napędem na tył dziś wydaje się wartością mizerną, ale dźwięk tego agregatu powoduje szybsze bicie serca, dreszcze i to nawet wśród przypadkowych przechodniów, a o co innego może chodzić w Alfie Romeo niż wrażenia z jazdy?

 

Dla fanów ekonomii spalania w samochodzie, który z ekonomią nie ma nic wspólnego wypuszczono jeszcze 2.4 litrowy, 4 cylindrowy turbodoładowany silnik wysokoprężny VM Motori o mocy 110 KM.

 

W 1989 wszystkie stare rzędowe czwórki (nazywane przeze mnie: Satta Puliga) dostały wtrysk paliwa co mniej lub bardziej negatywnie odbiło się na ich momencie obrotowym, taki 1.8 gaźnik/wtrysk przykładowo miały po 120KM, ale różnica w momencie obrotowym wynosiła 10 Nm na korzyść gaźnikowca. Cóż… ja jako zwolennik starej motoryzacji uważam, że gaźnik to najgenialniejszy pomysł myśli motoryzacyjnej (no będąc uczciwym wobec samego siebie nieco wyżej cenię mechaniczny wtrysk benzyny) i uważam, że każdy silnik gaźnikowy miał więcej wigoru i charakteru niż nowocześniejsze jednostki na pełnej elektronicznej szprycy, która dodatkowo jest „ograniczona” pomysłami ekoreżimowców.

Inne wersje silnikowe 75:

Wśród wyżej wymienionych 75ek występowały też odmiany na rynek amerykański, przykładowo 1.8 Turbo America , które właściwie od europejskich 1.8 Turbo wyróżniały zderzaki z taką harmonijką na narożach i światła obrysowe zaraz za nimi.  Już wersje 3.0 America oprócz takich optycznych pierdółek miała nieco niższą moc, co właściwie po latach jest nie odczuwalne, a brało się to stąd, że ta miała nieco niższy stopień kompresji (poniżej tabela z danymi technicznymi).

Rzadko się za to mówi o takim wynalazku jak 1.8 Turbo QV- tutaj nie zrobiono gejowskich nakładek na nadkola przykładowo. Standardem były halogeny pod zderzakiem, felgi zamontowano z Alfy SZ Zagato. Wewnątrz fotele Recaro w standardzie, tabliczka z numerem seryjnym, wszak tej wersji powstało jedynie 1000 sztuk, ale rzędowy czwórniak tutaj był mocniejszy od innych 1.8 Turbo o 10KM.

Na podstawie odmiany 1.8 Turbo powstał prototyp kombi, o nazwie…Turbowagon, ten jednak nigdy nie wszedł do produkcji, a 75ka oficjalnie do końca swych dni została sedanem.

Alfa Romeo 75 w motorsporcie

Historia AR 75 w motorsporcie nie była tak spektakularna jak wcześniejszej Giulii, czy późniejszych 155, a nawet 156. W 1987 w WTCC za kierownicami 75 zasiadali tacy kierowcy jak Nicola Larini, Mario Andretti, Jacques Laffite, Sandro Nannini czy do dziś w tej serii ciągle startujący stary wyjadacz i fighter Gabriele Tarquini(teraz Honda Civic) . Sukcesów…. Zero, to była taka farsa, że Alfa Corse dałą sobie spokój przed końcem sezonu dostając w dupę od BMW E30, które klasyfikowane było w tej samej klasie.

Nawiasem w 87,  w WTCC były 3 klasy- do 1600ccm, gdzie było tylko jedno auto, co to się nazywało Alfa Romeo 33, od 1601 do 2500ccm, gdzie właśnie znalazła się główna bohaterka wpisu i wyżej wspomniane BMW, oraz powyżej 2500ccm, gdzie tłukły się Fordy Sierra i Maserati Biturbo. Nie ma co kopać leżącego, 75ka poniosła sromotną klęskę.

We Włoskiej serii turystycznej (ITC) było nieco lepiej. W 1988 Gianfracno Brancatelli wywalczył mistrzostwo, właśnie na siedem-piątce. Mizernie to jednak wygląda biorąc pod uwagę aspiracje ówczesnej Alfy Romeo. Nawet biorąc pod uwagę, że 9te Giro d’Italia AR75 Turbo IMSA z takimi kierowcami jak Miki Biasion, Tiziano Siviero i Ricardo Patrese wygrała dojeżdżając pierwsza do mety.

Rola 75 w historii Alfa Romeo

Alfa Romeo 75…. Cóż, to ostatni transaxle z tamtej serii niezależnych modeli tej mediolańskiej marki. Rola w sporcie motorowym powinna być przemilczana, bo baty to ona dostała srogie i będąc uczciwym trzeba przyznać, że Alfa Romeo 155 i 156 są bardziej zasłużone pod tym względem. Skąd ten kult 75? Tłumaczyć to trzeba tym, że to ostatnia niezależna konstrukcja Alfy Romeo, której produkcja została wygaszona dopiero w 1992 roku- i to ją głównie broni wśród Alfistów wyznających religię tej starej Alfa Romeo, którą napawał duch fabryki Portello i Arese. Przeciez 155 to już FIAT Tempra, 164 pół na pół była Fiatem Croma, ale też liczne wyróżniające ją od aut na tej samej płycie cechy były na tyle osobliwe, że nie da się jej do tej Cromy przyrównać, starczy się przejechać jednym i drugim, sam się przymierzałem do Cromy I i stwierdziłem, że mimo wspólnej płyty to są biegunowo odmienne samochody, analogicznie jak  z Saabem 9000, który poszedł w ogóle w innym kierunku(jak to Saab z resztą).

Ja Alfę Romeo 75 szanuję i szanować będę. Mały włos, a to od tego modelu zaczęła by się moja historia z tą marką. Najpierw upatrzyłem sobie taką z Radomia, czerwony Twin Spark, jednak ktoś mnie ubiegł z kupnem, potem taka w kolorze Cappuccino Bianco z Wawy…. Ale też mnie ubiegł taki jeden- na zlocie Alfaholków w Żywcu dowiedziałem się nawet kto spowodował, że droga ułożyła się nieco inaczej i iglice zwrotnic wpuściły mnie na tor 164. Dziś jednakowoż chyba szybciej poszedł bym w Alfetty typu 116 niż 75 typu 162. Nie ma co się nad tym rozwodzić, niezaprzeczalny jest fakt, że 75 to najbardziej dostępny transaxle spod znaku Alfa Romeo, i to następny powód dlaczego są tak popularne wśród zwolenników tej starej tylnonapędowej Alfy.

Dane techniczne:

Model:

75 1.6 carbutratore

Silnik:

benzynowy, wolnossący

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

1570 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

72×82 mm

Moc max

110 KM przy 5800 obr/min

Moment obr:

137 Nm przy 4000 obr/min

Zasilanie:

2 x gaźnik Dell’orto

Masa własna:

1060 kg

V max:

180 km/h

0-100 km/h

10,6 s

 

Model:

75 1.8 carbutratore

Silnik:

benzynowy, wolnossący

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

1779 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

80×88,5

Moc max

120 KM przy 5300 obr/min

Moment obr:

167 Nm przy 4000 obr/min

Zasilanie:

2 x gaźnik Dell’orto

Masa własna:

1060 kg

V max:

190 km/h

0-100 km/h

9,5 s

Model:

75 2.0 carbutratore

Silnik:

benzynowy, wolnossący

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

1962 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

84×88,5

Moc max

128 KM przy 5400 obr/min

Moment obr:

177 Nm przy 4000 obr/min

Zasilanie:

2 x gaźnik Dell’orto

Masa własna:

1080 kg

V max:

195 km/h

0-100 km/h

8,9 s

Model:

75 1.6 IE

Silnik:

benzynowy, wolnossący

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

1570 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

78×82

Moc max

105KM przy 6000 obr/min

Moment obr:

127 Nm przy 4000 obr/min

Zasilanie:

Bosch Motronic ML4.1

Masa własna:

1100kg

V max:

180 km/h

0-100 km/h

11,3 s

Model:

75 1.8 IE

Silnik:

benzynowy, wolnossący

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

1779 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

80×88,5

Moc max

120KM przy5800 obr/min

Moment obr:

157 Nm przy 4000 obr/min

Zasilanie:

Bosch Motronic ML3.3

Masa własna:

1100kg

V max:

190 km/h

0-100 km/h

10,2 s

Model:

75 Twin Spark

Silnik:

benzynowy, wolnossący

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

1962 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

84×88,5

Moc max

148KM przy5800 obr/min

Moment obr:

191 Nm przy 4000 obr/min

Zasilanie:

Bosch ME7 Motronic ML4.1

Masa własna:

1120kg

V max:

205 km/h

0-100 km/h

8,2 s

Model:

75 2.5 V6

Silnik:

benzynowy, wolnossący

il.cylindrów

6

Poj.skokwa

2492 ccm

Układ

widlasty

Il.zaworów

12

Śr x skok

88×68,3

Moc max

156KM przy 5600 obr/min

Moment obr:

206Nm przy 4000 obr/min

Zasilanie:

Bosch L-Jetronic

Masa własna:

1160 kg

V max:

205 km/h

0-100 km/h

8,2 s

,

Model:

75 3.0 V6 America

Silnik:

benzynowy, wolnossący

il.cylindrów

6

Poj.skokwa

2959 ccm

Układ

widlasty

Il.zaworów

12

Śr x skok

93×72.6

Moc max

185KM przy 5800 obr/min

Moment obr:

245Nm przy 4000 obr/min

Zasilanie:

Bosch L-Jetronic

Masa własna:

1250 kg

V max:

220 km/h

0-100 km/h

7,5 s

Model:

75 3.0 V6

Silnik:

benzynowy, wolnossący

il.cylindrów

6

Poj.skokwa

2959 ccm

Układ

widlasty

Il.zaworów

12

Śr x skok

93×72.6

Moc max

190KM przy 6000 obr/min

Moment obr:

243Nm przy 4500 obr/min

Zasilanie:

Bosch Motronic 4.1

Masa własna:

1300 kg

V max:

222 km/h

0-100 km/h

7,3 s

Model:

75 1.8 Turbo/America

Silnik:

benzynowy, turbodoładowany

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

1779 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

80×88,5

Moc max

155KM przy 5800 obr/min

Moment obr:

226Nm przy 2600 obr/min

Zasilanie:

Bosch LE2 Jetronic+Garett T3

Masa własna:

1130 kg

V max:

205 km/h

0-100 km/h

7,6 s

Model:

75 1.8 Turbo QV

Silnik:

benzynowy, turbodoładowany

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

1779 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

80×88,5

Moc max

165KM przy 5800 obr/min

Moment obr:

226Nm przy 2600 obr/min

Zasilanie:

Bosch LE2 Jetronic+Garett T3

Masa własna:

1240 kg

V max:

215 km/h

0-100 km/h

7,6 s

Model:

75 2.0 Turbo Diesel

Silnik:

wysokoprężny, turbodoładowany

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

1995 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

88×82

Moc max

95KM przy 4300 obr/min

Moment obr:

186Nm przy 2300 obr/min

Zasilanie:

rotopompa+KKK K16

Masa własna:

1190 kg

V max:

175 km/h

0-100 km/h

12,4s

Model:

75 2.4 Turbo Diesel

Silnik:

wysokoprężny, turbodoładowany

il.cylindrów

4

Poj.skokwa

2393 ccm

Układ

rzędowy

Il.zaworów

8

Śr x skok

92×90

Moc max

110KM przy 4200 obr/min

Moment obr:

235Nm przy 2400 obr/min

Zasilanie:

rotopompa+KKK K16

Masa własna:

1260 kg

V max:

185 km/h

0-100 km/h

11,7s


22 Comments for this entry

  • ~Michał

    Cytuję:
    „Dlaczego wał niby się kręcił z obrotami silnika? Sprzęgło znajdowało się zaraz przy skrzyni, a nie przy kole zamachowym.”

    Ulokowanie sprzęgła nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Czy bedzie przy silniku czy przy skrzyni, wał napedowy i tak będzie się kręcił z prędkością walu korbowego.

    Kwestia wymiany klocków na tylnej osi. Jedna z najszybszych wymian jakie miałem okazję robić. Proponuję nie powielać stereotypów.
    I nie przesadzajmy, transaxle nie są skomplikowanymi konstrukcjami. Są może nietypowe jak na dzisiejsze czasy ale każdy mechanik z glową na karku jest w stanie ogarnąć takie auto.

    To tak z grubsza…

    • fiergloo

      Kwestia wału usunięta, bo tak faktycznie jest jak piszesz, co do klocków, nie zgodzę się. W konwencjonalnych samochodach nie potrzebuje do tego kanału, nie twierdząc tym samym, że sama czynność wymiany jest trudna.

      W każdym bądź razie dzięki za stosowne uwagi.

  • ~stpman

    Faktycznie masz chyba rację, że w tej Alfie jest coś niezwykłego. W zasadzie jest ona brzydka i paskudna. Nadwozie przypomina kredens i nie wyróżnia się z tłumu.
    Scudetto też takie ledwo widoczne…
    Ale wiesz co? Dla mnie to jedna z najładniejszych Alf i jedna z tych które chciałbym mieć.
    Zresztą chciałbym też SZ, też jest paskudna, ale też ma w sobie to coś… Jakąś niewypowiedzianą magię, tajemniczość, unikatowość…?
    Kiedyś myślałem nad kupnem jednej, trafiła się akurat V6 kilka kilometrów od mojego domu. Zrobiłem sobie jednak rachunek sumienia i uznałem, że to nie dla mnie.
    Nie znam się na mechanice, nie mam garażu, nie mam zbyt dużo pieniędzy na utrzymanie jej. Mam nadzieję, że trafił na jakiegoś alfoholika.

    Swoją drogą dzięki za kolejny wpis! Zaglądam do Ciebie regularnie, choć piszesz bardzo nieregularnie nad czym ubolewam… (zapewne nie masz czasu, co oczywiście rozumiem).

    • ~corradofan

      Brzydkie jest piękne… ja np. lubie kanciaste, klockowate samochody

    • ~Khamsin

      Nadwozie nie wyróżnia się z tłumu??? Przypomina kredens? Rozumiem, że nie musi się podobać (cieszę się, że Ci się jednak podoba) ale napisać o tak inaczej niż inne wyglądającym samochodzie, że nie wyróźnia się z tłumu to… to Ci nie wyszło –że tak to ujmę. Niestety ale mało charakterystyczne Scudetto to choroba wszystkich Alf szczególnie od debiutu 33-ki a nie jakaś szczególna przypadłość 75-ki. Alfa SZ paskudna??? Czy widziałeś ją na żywo czy tylko znasz ze zdjęć?

  • ~radosuaf

    No, w końcu o 75! :)

  • ~Radek

    Rzeczywiście Alfa ma charakterystyczny wygląd. Pomimo że jest brzydka, da się w niej zauważyć zalety. (;

    ————————–
    http://www.motoinfo-samochody.blogspot.com
    Serdecznie zapraszam!!!

  • ~radosuaf

    Jakoś wykończenia wnętrza woła o pomstę do nieba – jak Alfa chciała tym aspirować do klasy wyższej, nie mam pojęcia.
    Design – słaby to mało powiedziane, E30 sporo ładniejsze.
    Ale jak to idzie po torze… :)

    • ~Michał

      To trzeba było kibla kupić a nie 75 ;)

      • ~bimsky

        Seryjna 75 idzie (gnie się) po torze jak … kibel (?). Co do wyglądu – dla jednych to paskuda jakich mało, dla mnie to motoryzacyjna miłośc i to wcale niekoniecznie przez wygląd. Ten samochód ma jajca i to jest w nim fajne i za razem zabawne.

        • ~radosuaf

          Nic się nie gnie, co najwyżej przechyla… A i to w TS-ach, bo dyszle i V6 miały grubsze stabilizatory. Chociaż jak jeździ V6, nie miałem okazji się przekonać.

  • ~mackul

    Włosi ostatnio nazywają 75 Ostatnim cesarzem.
    Ładnie to nawet brzmi: L’ultimo imperatore

    http://www.aci.it/uploads/tx_edicolaaci/ACI01_22-23_Alfa_Romeo_75_O_ok_C.pdf

  • ~Auto Handel S.C.

    osobiscie podobaja mi sie alfy maja w sobie cos co przyciaga

  • ~patina

    ciężko trafić egzemplarz w dobrym stanie, większość się rozkłada już :(

  • ~Han

    Piękne te Alfy, kanciaki straszne ale mają swój urok.

  • ~serwis Warszawa

    To są auta a nie te zgniłkowate pseudo-nowoczesne pojazdy.

  • ~Tutaj

    Fajny, kanciasty gad :D Teraz to tylko okrąglaki robią no i klepać i przypasować trudniej ;)

  • ~Hopman

    Autko palce lizak. Dzisiejsze samochody to już jednak nie to samo.

  • ~Likus

    Witam wszystkich, przez 7 lat miałem przyjemność użytkowania Alfy 75. Mój egzemplarz prawie sie nie psuł i dostarczał frajdy podczas jazdy. W moim mieście potrafił serwisowac ten model dosłownie 1 (jeden) mechanik. Reszta robiła wielkie oczy, a jeden to po naprawie za którą nie wziął ani grosza błagał, żeby więcej z tym samochodem do niego nie przyjeżdżać. Autko miało w sobie to coś, ale mnie wykończyły dwie wady: cena części zamiennych – byle pierdół kosztował majątek. Oraz paliwo, którego 75 pochłaniała koszmarne ilości, tak po prawdzie to i troche z mojej winy – człowiek był młodszy i to częście wciskał pedał gazu. Pozdrawim.

  • ~Xorg

    Alfa ma to coś co nie każdemu się musi podobać, to coś nazywa się „wyjątkowość”

  • ~Khamsin

    Nie rozumiem co chciał autor przekazać sformułowaniem …”2.5 litrowa V6ka na bloku Busso”…? Przecież silnik o tej pojemności poza drobnymi zmianami w osprzęcie to dokładnie ta sama jednostka jaka debiutowała w Sei’ce. Nie tylko więc blok tego silnika jest identyczny. Ponadto chciałbym dodać czy uzupełnić ten nienajgorszy merytorycznie artykuł o garść faktów. Choćby, że silnik „Twin Spark” w 75-ce miał bardziej bezpośredniego i dużo młodszego poprzednika niż przedwojenne silniki Alfy z dwoma świecami na cylinder. Ośmioświecową głowicę miał bowiem też silnik Giulii sprint GTA. A to de facto ten sam silnik! Oczywiście tamta głowica była nieco inaczej rozwiązana (abstrahując już od oczywistego braku regulowanego rozrządu)  jeśli chodzi o umieszczenie świec zapłonowych i kąt rozwarcia zaworów ale warto byłoby o tej jednostce wspomnieć bo właśnie do tej wersji silnika 1300 bezpośrednio nawiązywała dwulitrówka z Alfy 75. Warto byłoby może też w tym momencie dodać, że układ 2 świec na cylinder był w tym czasie odpowiedzią Alfy na falę silników 16-zaworowych u konkurencji. Było to prostsze rozwiązanie i w wykonaniu Alfy nie mniej skuteczne. O tyle też była to nowość bowiem wcześniej, układ taki, stosowany zresztą przez różnych producentów, był zarezerwowany praktycznie tylko dla jednostek wyczynowych. Alfa Romeo Alfa 75 (bo to jest pełna i właściwa nazwa tego modelu) należy do wąskiej grupy najbardziej interesujących wizualnie samochodów końca XX w. Jako formalnie następca Giulietty (Tipo 116) właśnie po niej przejął wysoki bagażnik oczywiście tutaj w kolejnej ewolucyjnej odsłonie.  Bo właśnie miał być następcą Giulietty. Niestety słaba sprzedaż 90-ki (jako następcy Alfetty) spowodowała, że 75 przejęła i jej rolę. Była to więc ostatnia odsłona sedanów z układem transaxle i niejako po latach wróciła do źródeł. To znaczy tak jak rodzina ta zaczynała od samotnej Alfetty tak zakończyła swój żywot na samotnej 75-ce. Co do osobistych odczuć jako starego alfisti to napiszę, że… dla mnie to piękny i bardzo charakterny samochód. Jeśli chodzi o stronę wizualną to w standardowych wersjach i przy nieciekawych kolorach wyglądał niezbyt korzystnie, to prawda. Wystarczy jednak zobaczyć czarną 3.0 America albo Twin Sparka w głębokiej ze standardowymi czarnymi alufelgami  (kiedy moda na to w ogóle jeszcze nie zaistniała!) specjalnej edycji sprzedawanej tylko na rynku brytyjskim aby wygląd tej Alfy obezwładnił. Dla mnie najpiękniejszym egzemplarzem jaki widziałem była oferowana pod koniec i tylko we Włoszech edycja Milano z silnikiem 2.5 V6 w białym kolorze. Takie nowe wcielenie Quadrifoglio d’Oro. Absolutnie powalająca prezencja!

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...