Alfa Romeo 2600

przez , 06.kwi.2013, w Alfa Romeo

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce…ee…historii

Gdy w Polsce był Gomułka

I przymierzano się do budowy Muru Berlińskiego

Wyspa Cypr była opuszczana przez Zjednoczone Królestwo

A Izrael zaczął borutę na całego

Gdy Amerykanie mieli w dupie, że ich auta spalają 60 l /100

Ale pilnie zajmowali się sprawami Kuby

A w ZSRR siedział jeszcze Nikita Chruszczow,

Co to spotkał się z JFK….

 

Alfa Romeo wprowadziła swój flagowy na ówczesne czasy model, jej wizytówkę i następcę modelu 2000. Ot jest to Mediolańskie spojrzenie na auto klasy wyższej – odtąd mówimy o tej linii co w niej się mieszczą Alfa 6, 164, czy też 166. Większość ludzi, tudzież zapaleni Elvisowcy uważają, że w tym okresie najpiękniejszymi limuzynami były Chevrolety Bel-Air, czy Cadillaci, ja jakoś się z nimi nie zgadzam- uważam, że mająca o 2 cylindry mniej Alfa wygląda efektowniej, a dodatkowo tutaj mieliśmy jedynie ręczną 5 biegową skrzynię- zwracam uwagę na ilość przełożeń, bo te Jankeskie pontonowozy jak już miały te automaty to jedynie 3 biegowe- w porę się zaś reflektując- nie ma co tutaj porównywać- Amerykański krążownik szos jest najlepszy do dupowożenia, Alfa szukała pewnego środka między standardowym wozidupstwem, lansem, a w miarę sportowym prowadzeniem, o ile słowo „sport” może paść w tym przypadku.

W przeciwieństwie do swoich następców mieliśmy tu do wyboru kilka rodzajów karoserii- standardowy sedan stylizowany przez Alfa Centro Stile(Berlina), czteromiejscowe otwarte dzieła Carozzeria Touring(Spider) oraz dwudrzwiowe spod ręki Bertone(Sprint).  Oczywiście przemknął się też projekt Zagato ze światłami jakby z Wartburga, oraz co była dziełem OSI- De Luxe co wyglądała ch….olernie źle, ale o tym później.

2600 to w początkowej fazie tak naprawdę modele 2000 z większym silnikiem… ale jakim- tu pod maskę zawędrowała sześciocylindrowa rzędówka DOHC ze stopów lekkich, do tego wtedy wszystko było piękniejsze i efektowniejsze, a o charakterze silnika stanowiły gaźniki.

Berlina 2600

Powstało niespełna 2000 egzemplarzy tego modelu. Prawie podwójne reflektory z przodu, bo jeden w wpisany we wlot, drugi w błotnik, Scudetto, długa typowo trójbryłowa linia boczna, wielki bagażnik i jeszcze większa przestrzeń dla podróżujących. Najważniejsze pod maską- 2584 ccm pojemności, 6 cylindrów w linii i moc 132KM przy 5900 obr/min za pomocą dwóch gaźników Solex. Kto kiedykolwiek miał do czynienia z rzędową szóstką ten wie jak te silniki pracują- idealne wyważenie, smukła praca, dźwięk 6 garków, ale przy tym jest jedna wada- długość pasa startowego lotniska, przez co chyba mało która Alfa w późniejszej historii miała dłuższą maskę. Po za tym…. Cóż, sześcio baniakowiec musi swoje ważyć- więc ucierpiało na tym, legendarne już wtedy prowadzenie, co ówczesnych Alfistów nieco zaczęło irytować, że ich ulubiona marka idzie w kanapowozy. Nie gryzło się może to w przypadku samej Berliny czy Spidera, ale Sprinta już mogło.

Czterodrzwiową alternatywą dla kogoś, kto uważał że standardowa limuzyna wygląda zbyt staroświecko mógł się zdecydować na wersję De Luxe Sedan, co to ona moim zdaniem- jest mniej atrakcyjna. Owszem, zastosowanie trzech podwójnych Solexów dało już moc 145KM, ale starczy spojrzeć- pojedyncze reflektory wyglądają iście ascetycznie, a to nie są przecie lata kryzysu, linia boczna tragicznie się nie prezentuje, ale proszę ja Was. Ogólnie powstały 52 egzemplarze tego pojazdu,  aczkolwiek jeden z nich trafił do szacha Persji na zamówienie.

Spider 2600

Spider to nawet nie Berlina z uciętym dachem, a powiększona Giulia 1600(o Giulii coś wkrótce się pojawi ). Tak jak w przypadku De Luxe mieliśmy tu zasilanie 3ma, podwójnymi Solexami i moc 145KM. Powstało ich ponad 2200 egzemplarzy, więc liczniej niż w przypadku sedanów, co nie dziwi- otwarte nadwozie umożliwia niczym nie skrępowane obcowanie z naturalnym dźwiękiem sześciu cylindrów. W sumie jest to piękne połączenie- wybrzeże między Savoną, a Genoą, otwarty dach, ta stylizacja i praca agregatu, …. Nieee- nie z Arese, a jeszcze z Portello, duża kierownica i dwa wielkie zegary obrotomierza i prędkościomierza. Odmiana ta właściwie się nie zmieniała, nie powstawała żadna inna oficjalnie wspierana wariacja bez dachu, więc też i historia otwartej 2600 już dobiega końca, czas przejść do….

 

Sprint 2600

Trójgaźnikowy sześciocylindrowiec 2600 tutaj napędzał dwudrzwiowe efektowne nadwozie stylizowane przez Bertone. Tych powstało około 7000 sztuk, więc mamy tu najliczniejszą odmianę, a przyznać trzeba, że wygląda świetnie. Z przodu 4 okrągłe reflektory, ciekawa linia boczna nawiązująca do mniejszych Giulii. Nie jest tak piękna jak Spider, ale bardziej mi się ta karoseria podoba niż to co zmalował Zagato….

 

Już tu pisałem(tutaj), że Zagato mimo, kilku efektownych pojazdów zawsze miał  w projektach swych coś dyskusyjnego. Nie inaczej i w tym przypadku – linia boczna moim zdaniem wyglądała gorzej, a przednie prostokątne światła, na które powoli nastawała moda wcale sytuacji nie ratowały. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, więc każdy wyrobi sobie zdanie sam, co trzeba przyznać zdecydowanie jest to ciekawsze unowocześnienie, niż to było w przypadku „De Lux’y”, ale parkując je oba w oczach wyobraźni przy tym co narysowała Alfa Centro Stile i Bertone (plus Carozzeria Touring w Spiderze) komentarz nasuwa się sam- jak dla mnie pierwotne projekty są najciekawsze.

 

Zaraz po zakończeniu produkcji tego wozu miała nastąpić premiera Alfy 6-  ta niestety się nieco przesunęła (co opisałem tutaj), historia 6 cylindrowej rzędówki Alfa Romeo się również zakończyła. Okazało się, że przy intensywniejszej eksploatacji miały problemy z układem korbowym, a do tego wielkie rozmiary silnika powodowały, że trzeba był o znacznie wpływać na design późniejszych limuzyn. Natomiast… rok trzeba było czekać na inny wariant Alfy o pojemności wyższej niż 2000ccm- był to oczywiście Montreal (wpis tutaj). Jak się wpisały 2600 w historię marki? Pozostałe przy życiu modele bez względu na to jakie były wtedy, dziś są wysoko cenione, bo te co jeszcze żyją są w świetnej kondycji i wyśmienicie się prezentują. W latach sześćdziesiątych były to pierwsze opracowane po wojnie modele, które nie wpisywały się stricte w sport, czy nawet użytkowy sport, a w sportowy komfort podróżowania.

 

Z ciekawostek- model 2600 nie zrobił sportowej historii, ale służył w Carabinieri, będąc bohaterem wielu kończących się sukcesem pościgów, dzięki wysokiej prędkości maksymalnej, która dochodziła do 200km/h.

 

Dane techniczne:

 

Alfa Romeo Berlina 2600
Silnik: Benzynowy
Poj skokowa: 2584 ccm
Il cylindrów, układ: 6, rzędowy
Stopień sprężania: 8,5:1
Śr x skok: 83 x 79,6
Rozrząd: DOHC 12v, łańcuch
Zasilanie: 2 Gaźniki Solex 32PAIA4
Moc maksymalna: 132 KM przy 5900 obr/m
Moment obrotowy: 212 Nm przy 3400 o/min
Skrzynia biegów: Ręczna,5
Napęd: RWD
Masa własna: 1330 kg
V max: 173 km/h

 

 

Alfa Romeo Spider 2600
Silnik: Benzynowy
Poj skokowa: 2584 ccm
Il cylindrów, układ: 6, rzędowy
Stopień sprężania: 9,0:1
Śr x skok: 83 x 79,6
Rozrząd: DOHC 12v, łańcuch
Zasilanie: 3 Gaźniki Solex 44PH
Moc maksymalna: 145 KM przy 5900 obr/m
Moment obrotowy: 212 Nm przy 4000 o/min
Skrzynia biegów: Ręczna,5
Napęd: RWD
Masa własna: 1220 kg
V max: 197 km/h

 

 

Alfa Romeo Sprint 2600
Silnik: Benzynowy
Poj skokowa: 2584 ccm
Il cylindrów, układ: 6, rzędowy
Stopień sprężania: 9,0:1
Śr x skok: 83 x 79,6
Rozrząd: DOHC 12v, łańcuch
Zasilanie: 3 Gaźniki Solex 44PH
Moc maksymalna: 145 KM przy 5900 obr/m
Moment obrotowy: 212 Nm przy 4000 o/min
Skrzynia biegów: Ręczna,5
Napęd: RWD
Masa własna: 1277 kg
V max: 200 km/h

 


2 Comments for this entry

  • ~maicher

    Ciekawy temat poruszyłeś, mam nadzieję kiedyś na żywo zobaczyć pracującą rzędową szóstkę Alfy.

  • ~Khamsin

    Jestem zszokowany znajdując już we wstępie słowo “w dupie”. Tego się nie spodziewałem podobnie jak występujących później słów typu “dupowożenie” czy “wozidupstwo” albo nawet …”ch…olernie”… . Zastraszająco byle jak jeśli chodzi o kulturę języka brzmią takie wykwity jakiegoś środowiskowego chyba argotu jak “sześcio baniakowiec”, “6 garków” (sic!), “kanapowozy” etc. Zastanawiają także takie kwiatki o charakterze ortograficznym jak “Jankeski”, “Elvisowcy” czy nawet “Mediolański” a od tych słów bynajmniej zaczyna autor jakiekolwiek zdanie. Zabawny jest też zapis “Cadillaci” jako forma liczby mnogiej nazwy Cadillac albo taka oto zbitka –“smukła praca”. U każdego poważnego czytelnika pojawia się oczywiste wrażenie, że autor nie potrafi poprawnie operować językiem pisanym i ma spore problemy ze stylem oraz prawidłowym nazywaniem rzeczy czy zjawisk. Nie wygląda także na zamierzone –użycie słowa “starczy” jako “wystarczy” co zwyczajnie wprawia czytelnika w zażenowanie. Ale jak rozumiem autor, działa w myśl zasady –mój blog, mój język, moja sprawa- bez oglądania się na oczywiste, wydawałoby się, zasady i na czytelnika, wobec którego należałoby okazać najzwyklejszy szacunek. A co do kwestii merytorycznych. O sedanie Alfy Romeo klasy wyższej średniej możemy mówić od modelu 2000 ponieważ był to de facto ten sam samochód co 2600 więc ten ostatni nie jest pierwszym tej klasy. Silnik sześciocylindrowy nie ma tu nic do rzeczy! 2600 Spider rzecz jasna nie był żadnym samochodem czteromiejscowym. Jeżeli autorowi przednie reflektory wspaniałej Alfy 2600 Sprint Zagato kojarzą sie z tymi od Wartburga to “gratuluję” i pytam –którego? Gratuluję też gustu co widać po ocenie wyglądu sedana z Officine Stampaggi Industriali, który w rzeczywistości był w 1965 roku niezwykle nowocześnie i apetycznie wyglądającą propozycją wobec mocno przestarzałego wizualnie standardowego sedana, który wygląda po prostu kuriozalnie. Podobnie kuriozalne jest zdanie …”Spider to nawet nie Berlina z uciętym dachem, a powiększona Giulia 1600”… . Otóż Alfa Romeo 2000 Spider (ponieważ 2600 Spider jest dokładnie tym samym samochodem z nowym silnikiem, prawda?) została zaprojektowana w studio Touring, natomiast Alfa Romeo Giulietta Spider (bo przecież autor wskazując Giulię 1600, jak można się domyślać z kontekstu bo autor nie potrafił tego jasno napisać, miał na myśli Giuliettę Spider, bowiem na Giulię 1600 Spider zmieniono nazwę tego samochodu pod koniec produkcji a w chwili kiedy debiutowała nowa Giulia Berlina) została zaprojektowana przez studio Pininfarina. Były to nie tylko z tego powodu zupełnie różne samochody bo także różniły sie poważnie rozmiarami no I oparte były na zupełnie różnych modelach. Jedynie podobnie dla laika mogą wyglądać bowiem kiedy popatrzymy dokładniej to i wizualnie są dość różne. Pisanie więc o “powiększonej Giulii 1600” kiedy to wersja ta zaistniała dopiero kilka lat później niż powstawała Alfa 2000 Spider jest niepoważne. Podobnie jak pisanie o “powiększeniu” bowiem to nie… film Antonioniego. Co do urody wersji SZ to jest to zdecydowanie najpiękniejsza wersja i jest to zdanie wspólne dla większości, która te 2 coupe i spidera rzeczywiście przeżyła na żywo a nie tylko zna te samochody z obrazka ale rzeczywiście – każdy ma prawo do własnych osądów. …”W latach sześćdziesiątych były to pierwsze opracowane po wojnie modele, które nie wpisywały się stricte w sport, czy nawet użytkowy sport”… -abstrahując już od tego jak brzmi to zdanie i jak pozbawione jest logiki to o jakie modele autorowi chodzi? Jak można domniemywać jedynie z kontekstu, autor ma na myśli berlinę. Skoro tak, to zdanie to jest sprzeczne z faktami. Jak bowiem “stricte w sport” wpisywała się Alfa 1900 Berlina czy choćby Giulietta Berlina. No jak? Powtarzam – “stricte w sport”?

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...