Aukcyjna perła-Alfa Romeo 75

przez , 15.sty.2013, w Alfa Romeo, Bez kategorii

Pewnego dnia siedząc na ebay.de i przeglądając samochody produkcji Włoskiej natknąłem się na nową Alfę Romeo. Nie było by to dziwne, gdyby nie to, że rok produkcji tej Alfy to rok 1988.

Była to Alfa Romeo 75 z silnikiem 1.8IE, stała ona na sprzedaż w Austrii. Oryginalna dokumentacja, oryginalne naklejki na maskach i silnik wyglądający jak nowy- przebieg 600km. Historia tego auta była dość ciekawa- okazało się że właściciel pochodził z Sardynii. Samochodem zdążył przyjechać z salonu pod dom, po czym rozłożyła go choroba i nie pozwalał sprzedać, aż do końca swoich dni. Jak widać wóz stał w garażu- a 600km to tak naprawde przebieg między Sardynią, a Austrią. Żalowalem ze nie miałem wtedy pieniędzy, bo to prawdziwa perełka, mimo, że moim ideałem jest 75 2.0TS.

Nie wiem jednak z drugiej strony, czy chciałbym jeździć tym samochodem nawet co ciepłą niedzielę- wygląda po prostu zbyt ładnie i szkoda było by go wytłuc po polskich „drogach”. Nie mówię o tym, że jakby stał na ulicy to sąsiedzi w końcu by go porysowali, bachory by na nim siedziały, koty łaziły, a stare prukwy kładły by na nim siatki z zakupami „bo są zmęczone”. Sama jazda takim klasykiem jest na pewno przyjemna, ale w Polsce szybko straciłby blask- mam nadzieje, że kupił go ktoś, kto go nie zamordował w krótkim czasie.

Co do samej konstrukcji, układ transosiowy- silnik z przodu, wał i z tyłu sprzęgło, skrzynia biegów i most napędowy jako całość. Jako, że jest to oś de Dion-hamulce tarczowe są przy moście co zwiększa powierzchnie resorowania, więc przy nawet mocnym odchyle nadwozia koła z tyłu zostają na jezdni. Można też podpuszczać ludzi- założyć duże szprychowe felgi na tył by pokazać światu…że z tyłu nie ma widocznych hamulców.
Silnik jest wtryskowy-120KM przy 5 500 obr/min na bloku Satta Puliga. Rozrząd- DOHC napędzany łańcuchem, a jako, że to klasyczny R4 Alfy tutaj obowiązuje jeszcze jedna świeca na cylinder. Kolektor wydechowy 4-2-1, a raczej jak to bywa w 75kach, jeden kolektor na cylindry 1-3 i drugi na 2-4 łączący się w dwie rurki z których wychodzi jedna- z tyłu dokładnie po środku i to symetrycznie, wychodzi rura wydechowa i nie jest to żadna domorosła modyfikacja.
Zawieszenie przednie to wielowahacz, a są to lata 80e- jak twierdzicie inaczej to znajdźcie mi kielich kolumny MacPherson w komorze silnika.
Technicznie jest to Alfa na którą możemy ze spokojem ducha nakleić „No FIAT Inside”- oryginalna, niespotykana konstrukcyjnie. Jednak w przeciwieństwie do innych wozów z zwenątrz nie wyróżniająca się niczym wyjątkowym- są tacy co ją z VW Jettą pomylili.Czy żałuję, że nie miałem środków i warunków na nią? Myslę, że od teraz nie tylko ja.


Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...